Biuro Kontroli Zagranicznych Aktywów Finansowych Stanów Zjednoczonych (OFAC) przedłuży zwolnienie z sankcji na część będącej już w obiegu handlowym rosyjskiej ropy.
OFAC wydał 30-dniową licencję na dostarczanie “najbardziej potrzebującym krajom” rosyjskiej ropy, która jest już na morzu (załadowana na tankowce), poinformował w poniedziałek wpisem na mediach społecznościowych sekretarz skarbu Scott Bessent, któremu podlega Biuro. Poprzednia licencja, upoważniająca do zakupu rosyjskiej ropy bez obawy o skutek sankcji, wygasła 16 maja, jak przypomniała w agencja informacyjna Interfax.
„To przedłużenie zapewni dodatkową elastyczność i będziemy współpracować z tymi krajami żeby zabezpieczyć specjalne licencje, jeśli zajdzie taka potrzeba. Ta ogólna licencja pomoże ustabilizować fizyczny rynek ropy i zapewni, że ropa dotrze do najbardziej potrzebujących krajów” – uzasadnił Bessent, należący do najbliższych współpracowników prezydenta USA Donalda Trumpa.
Sekretarz skarbu USA twierdził, że to częściowe zawieszenie sankcji na rosyjską ropę pomoże ona również w przekierowaniu istniejących dostaw do “krajów potrzebujących”, ograniczając możliwości Chin w zakresie gromadzenia zapasów ropy po obniżonych cenach.
USA po raz pierwszy zawiesili je w obliczu narastającego szoku podażowego na światowych rynkach związnych z blokadą Cieśniny Ormuz. Przepływa przez nią ponad 20 proc. światowego handlu ropą naftową. Blokada Iranu to odwet za wojnę, jaką wydały mu USA i Izrael.
Mimo presji USA Irańczycy utrzymują kontrolę nad strategiczna cieśniną. 13 maja u wejścia do Ormuzu zatopiony został masowiec MSV Haji Ali pływający pod flagą Indii, co wywołało krytykę ich władz.
Dzień później zajęty został przez Irańczyków kolejny statek, najprawdopodobniej honduraski statek Hui Chuan, wykorzystywany jako pływająca zbrojownia (floating armoury) dla prywatnych firm ochrony morskiej.
interfax.ru/kresy.pl






























