Statek zakotwiczony u wschodnich wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich został przejęty prawdopodobnie przez Irańczyków, bo zmierza właśnie w stronę wód terytorialnych Iranu.
Centrum Operacji Handlu Morskiego Zjednoczonego Królestwa (UKMTO) poinformowało w czwartek o otrzymaniu doniesień o przejęciu statku przez osoby spoza załogi. UKMTO twierdzi, że statek kotwiczył około 70 kilometrów od wybrzeży ZEA, gdy został zajęty, a w tej chwili znajduje się na kursie, wskazującym, że zmierza na irańskie wody terytorialne, zrelacjonowała agencja informacyjna Associated Press.
UKMTO nie podało nazwy statku i nie określiło wprost odpowiedzialnego za jego przejęcie. Był zakotwiczony w okolicach Fudżajry – ważnego naftoportu Emiratów, który kilkukrotnie był już celem odwetowych ataków Iranu, ostatni raz w zeszłym tygodniu.
Do zdarzenia doszło zaledwie kilka godzin po tym, jak Izrael poinformował o poufnej wizycie premiera Benjamina Netanjahu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, jaka miała odbyć się 26 marca, a więc już w czasie wojny wydanej Iranowi przez państwo syjonistyczne i USA. Informacja potwierdziła, że ZEA znajdują się praktycznie w nieformalnym sojuszu z Izraelem. Przypuściły zresztą swój atak na rafinerię na irańskiej wyspie.
Zjednoczone Emiraty Arabskie są tą monarchią Zatoki Perskiej, która obok Bahrajnu, utrzymuje oficjalne relacje z Izraelem od 2020 roku.
Według wielu doniesień, w przeciwieństwie do Arabii Saudyjskiej, zakulisowo wzywają one Stany Zjednoczone do eskalacji wojny z Iranem. Inny objawem rozłamu z Saudami, jest opuszczenie przez ZEA Organizacji Państw Eksportujących Ropę Naftową (OPEC), jakie nastąpiło z dniem 1 maja oraz wcześniejsze starcie dwóch monarchii na terenie Jemenu.
Ze względu na swoją postawę to właśnie ZEA były celem najczęstszych uderzeń rakietowych i dronowych Irańczyków w ramach odwetu na arabskich protektoratach USA, udostępniających swoje terytorium dla operacji bojowych Amerykanów. Liczba rakiet i dronów wysłanych przez Irańczyków na Emiraty przekroczyła dwa tysiące.
Spowodowało to już problemy ekonomiczne pustynnego państwa, którego rozwój opierał się zarówno na eksporcie ropy naftowej, jak i tworzenia przedstawianego jako bezpiecznych, węzła logistycznego, oraz miejsca inwestycji czy imigracji biznesowej.
Zjednoczone Emiraty Arabskie wspierają wspólnie z Izraelem wspierają północnych separatystów w Somalii.
apnews.com/france24.com/kresy.pl
































