Przewodniczący Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin zachęcał członków tej izby do uczestnictwa w mobilizacji wojennej.

„Ci, którzy podlegają zasadom mobilizacji powinni wesprzeć specjalną operację wojskową poprzez swoje uczestnictwo” – wpis Wołodina na serwisie społecznościowym Telegram zacytował w czwartek portal telewizji Al Jazzera. „Specjalną operacją wojskową” władze Rosji określają działania zbrojne przeciwko Ukrainie toczone od 24 lutego bieżącego roku.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

10 PLN    (0.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Al Jazeera zacytowała wpis Wołodina w kontekście deklaracji jednego z parlamentarzystów, że jest on potrzebny Rosji w Dumie. Katarska telewizja nie skonkretyzowała jednak, który polityk miał poczynić tego rodzaju uwagę.

Wołodin chwalił z kolei parlamentarzystów, którzy już znaleźli się w Donbasie. Twierdził on, że częściowej mobilizacji podlegać będą tylko obywatele z przeszkoleniem wojskowym.

Przewodniczący Dumy podkreślał też rolę, jaką, według niego, odgrywa NATO. „Na Ukrainie są szkoleniowcy NATO, najemnicy z krajów NATO, technologia NATO, broń i amunicja” – stwierdził Wołodin, wbrew wielokrotnym oświadczeniom sekretariatu Sojuszu i państw członkowskich, że ich żołnierze nie zostali dyslokowani na Ukrainę.

 

W środę rano prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił, że na wniosek ministerstwa obrony podpisał dekret o częściowej mobilizacji. Tłumaczył, że ma to na celu ochronę Rosji, jej suwerenności i integralności terytorialnej. Zaznaczył też, że wojska rosyjskie działają „na linii kontaktowej”, ciągnącej się na ponad 1000 km i przeciwstawiają się de facto „całej machinie wojennej kolektywnego Zachodu”.

Jeszcze tego samego dnia doszło do nielicznych protestów społecznych przeciw mobilizacji w kilkudziesięciu rosyjskich miastach, które przybrały masowe rozmiary tylko w Moskwie i Petersburgu.

Na portalach społecznościowych pojawiły się natomiast nagrania tłumów mężczyzn stawiających się miejscowych komend uzupełnień w Czeczenii i Jakucji.

 

aljazeera.com/kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz