Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow powiedział w niedzielę, że gazociągi Nord Stream 2 i Turecki Potok zostaną uruchomione pomimo amerykańskich sankcji.
Słowa polityka cytuje agencja Interfax. “Jestem przekonany, że Nord Stream 2, podobnie jak Turecki Potok, zostaną uruchomione. Gazociąg do Turcji zacznie działać dosłownie w ciągu dwóch lub trzech tygodni” – powiedział w rosyjskiej telewizji publicznej.
Czytaj także: UE, USA czy Niemcy – kto jest najważniejszym sojusznikiem. Sondaż
Ławrow zaznaczył także, że jest przekonany o świadomości europejskich przywódców o korzyściach płynących z Nord Stream 2 i “długoterminowym bezpieczeństwie energetycznym” wynikającym z funkcjonowania gazociągu.
W piątek prezydent USA Donald Trump podpisał ustawę o budżecie Pentagonu (National Defense Authorization Act – NDAA) na 2020 rok. Jej wysokość jest rekordowa – wynosi 738 mld dol. To o 21 mld dol. więcej, niż w poprzednim budżecie. Oprócz rozbudowy i wzmocnienia sił zbrojnych USA, ustawa przewiduje także sankcje na firmy budujące Nord Stream 2.
Dzień później szwajcarska firma Allseas opublikowała krótki komunikat, w którym poinformowała o zawieszeniu budowy Nord Stream 2. „W związku z wejściem w życie ustawy NDAA, Allseas zawiesił działalność związaną z budową rurociągu Nord Stream 2” – czytamy na stronie przedsiębiorstwa.
Także w sobotę rosyjskie i francuskie media rządowe podały, że Komisja Europejska sprzeciwia się amerykańskim sankcjom nakładanym na europejskie firmy. „Co do zasady Unia Europejska sprzeciwia się sankcjom nakładanym na unijne firmy prowadzące legalne interesy” – powiedział anonimowy przedstawiciel KE, cytowany przez Radio France Internationale i rządową Russia Today.
Wcześniej sankcjom ostro sprzeciwiły się Niemcy. Szef MSZ RFN Heiko Maas powiedział na początku grudnia, że Niemcy „fundamentalnie” odrzucają zewnętrzne interwencje i eksterytorialne sankcje. „Europejska polityka energetyczna jest ustalana w Europie, a nie w Stanach Zjednoczonych” – mówił Maas cytowany przez dpa.
Nord Stream 2 to druga nitka gazociągu położonego na dnie Bałtyku, łączącego Rosję z Niemcami. Ma ona podwoić przepustowość gazociągu do 110 miliardów metrów sześciennych rocznie. Turecki Potok to składający się z dwóch nitek gazociąg między Rosją a Turcją o przepustowości 15 mld m sześciennych, który Rosjanie ułożyli w latach 2017-2018 na dnie Morza Czarnego.
Kresy.pl / iz.ru





























