Białoruska opozycja podjęła próby spotkania z ambasadorem Rosji

Ambasador Rosji w Mińsku Dmitrij Mieziencew twierdzi, że przedstawiciele białoruskiej opozycji prosili go o spotkanie.

W wywiadzie dla rosyjskiej telewizji RBK Mieziencew powiedział, że przedstawiciele białoruskich kręgów opozycyjnych zwracali się do niego bezpośrednio w celu zaaranżowania spotkania. „Jako przedmiot spotkania określane były między innymi kierunki współpracy tak zwanej Rady Koordynacyjnej z Federacją Rosyjską” – powiedział rosyjski ambasador odnosząc się do Rady Koordynacyjnej stworzonej przez środowiska opozycyjnych pretendentów wokół jedynego, który został zarejestrowany w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich – Swietłany Tichanowskiej. Rada Koordynacyjna pozostaje obecnie głównym środowiskiem opozycyjnym na Białorusi.

Mieziencew określił jednak swój stosunek do rozmów ze środowiskiem Tichanowskiej jako negatywny, bowiem „ambasada Rosji gotowa jest do rozmowy z tymi siłami społecznymi, które nie prowadzą działalności na rzecz podrywania ustroju państwowego Republiki Białoruś”.

Cytujący we wtorek wypowiedzi Mieziencewa białoruski portal Naviny.by przypomina, że środowisko Tichanowskiej wielokrotnie deklarowało w przeszłości skłonność do rozmów z dyplomatycznymi przedstawicielami wschodniego sąsiada. Jedna z głównych działaczek tego kręgu Maria Kołesnikowa powiedziała rosyjskiej agencji RIA Nowosti wkrótce po wyborach, że opozycja powinna zachować partnerskie relacje z Moskwą.

20 sierpnia inny ważny polityk opozycyjny Paweł Łatuszka zadeklarował, iż Rada Koordynacyjna przy Tichanowskiej jest gotowa do rozmów z przedstawicielami władz Rosji. Inny członek Rady, białoruska noblistka Swietłana Aleksiejewicz mówił o chęci do zaangażowania Rosji w rozwiązanie konfliktu politycznego na Białorusi 26 sierpnia.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

W odpowiedzi na te deklaracje jeszcze 8 wrześnie rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył – „Nie, nie mieli żadnych kontaktów [z władzami Rosji]” Jak dodał – „Decyzją Sądu Konstytucyjnego [Białorusi] samozwańczy organ [Rada Koordynacyjna] został uznany za niezgodny z konstytucją. Dlatego oczywiście w tym przypadku nie można mówić o żadnych kontaktach.”

25 listopada wspomniany już członek Rady Koordynacyjnej Łatuszka twierdził, że kontakty z przedstawicielami rosyjskiej elity politycznej są utrzymywane na płaszczyźnie nieoficjalnej.

naviny.by/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz