Paul Whelan, obywatel USA, który został ostatnio aresztowany w Moskwie i oskarżony o szpiegostwo, okazał się również obywatelem Wielkiej Brytanii, Kanady i Irlandii. – podała w piątek agencja Interfax.

Whelan wysłał wnioski o udzielenie mu pomocy konsularnej do placówek wszystkich państw, których obywatelstwo posiada. W piątek okazało się, że nie są to tylko Stany Zjednoczone, ale także Wielka Brytania, Kanada i Irlandia.

Liczne obywatelstwa Amerykanina mogą mieć związek z jego pochodzeniem. Urodził się on bowiem w Kanadzie w rodzinie emigrantów z brytyjskiego Birmingham. Interfax zasugerował, że Whelan może mieć irlandzkie korzenie pisząc, że irlandzkie obywatelstwo można otrzymać po udowodnieniu, że jest się potomkiem Irlandczyków przynajmniej w trzecim pokoleniu.

Władze w Londynie dowiedziały się, że Whelan jest poddanym brytyjskiej królowej od Amerykanów i skierowały już do Rosji prośbę o umożliwienie udzielenia mu pomocy konsularnej. Z podobnym wnioskiem wystąpiła także Irlandia. Również władze Kanady potwierdziły, że są świadome zatrzymania w Rosji jednego ze swoich obywateli.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak pisaliśmy, Paul Whelan, były żołnierz amerykańskiej piechoty morskiej, a obecnie szef służb ochrony w jednej z firm w Michigan, został tydzień temu zatrzymany w Moskwie przez FSB. Według strony rosyjskiej mężczyznę złapano „podczas operacji szpiegowskiej”.  Jeszcze 29. grudnia ub. roku moskiewski sąd umieścił Amerykanina w areszcie tymczasowym na dwa miesiące. Mężczyzna usłyszał zarzut szpiegostwa, za co w Rosji grozi do 20 lat więzienia. Jego rodzina twierdziła, że Whelan pojechał do Moskwy na ślub znajomego z Rosjanką. Media spekulowały, że zatrzymanie Whelana może być odwetem za aresztowanie w lipcu 2018 roku w USA Rosjanki Marii Butiny.

Kresy.pl / Interfax

Amerykanin aresztowany w Moskwie ma też obywatelstwa Wielkiej Brytanii, Kanady i Irlandii
Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz