Ministerstwo Infrastruktury zapowiedziało zmianę przepisów, które nie pozwalają na umieszczanie na znakach drogowych polskich nazw miejscowości położonych za granicą.

Sejmowa Komisja Infrastruktury uzyskała dzisiaj zapewnienie urzędników Ministerstwa Infrastruktury, że resort zmieni obowiązujące obecnie przepisy, które nie pozwalają na umieszczanie na tablicach drogowych polskich nazw miejscowości położonych za granicą, takich jak Lwów czy Wilno. Dzięki zmianie przepisów już za rok będzie możliwa zmiana nazw na tablicach.

O zamierzeniach Ministerstwa Infrastruktury poinformował na Twitterze poseł Sylwester Chruszcz (Kukiz’15).

W rozmowie z Kresami.pl poseł Chruszcz szerzej opisał zamiary ministerialnych urzędników przedstawione na posiedzeniu komisji. Przedstawiciele resortu zapowiedzieli zmianę rozporządzenia Ministra Infrastruktury, które obecnie stanowi, że nazwę miejscowości leżącej na terytorium sąsiedniego państwa podaje się w języku oryginalnym, a w przypadku cyrylicy w transliteracji łacińskiej. Jak powiedział poseł Chruszcz, dzięki tej zmianie już za rok będzie możliwe przywrócenie polskich nazw miejscowości na znakach drogowych. Po nazwach polskich będzie następowała nazwa używana dotychczas, podana w nawiasie. Jak podkreślał, decyzja ministerstwa spotkała się z aprobatą wszystkich członków Komisji Infrastruktury.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że latem ubiegłego roku posłanka Elżbieta Borowska (Kukiz’15) zwróciła się do ministerstwa infrastruktury z interpelacją ws. polskiej pisowni takich miast jak Lwów czy Wilno na tablicach drogowych w Polsce, które obecnie mają wyłącznie brzmienie obce. Posłanka przypomniała, że zgodnie z załącznikiem nr 1 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 2003 roku, nazwy miast obcych państw na znakach drogowych podaje się w języku obcym. Przykładowo na autostradzie A4 zamiast „Lwów” na tablicy widnieje „Lviv”. Jadąc obwodnicą Augustowa, na drogowskazach widnieją nazwy „Vilnius” i „Kaunas”, choć te miasta mają polskie nazwy – Wilno i Kowno – pisała posłanka.

W odpowiedzi na interpelację Ministerstwo Infrastruktury napisało, że obecny stan prawny nie umożliwia umieszczania na znakach nazw miejscowości innych niż oryginalne.

Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Kleofas :

    Super, to jest ewidentnie krok do przodu. Pytanie co sie stanie ze znakami na zachodniej granicy. Powinno byc Drezno (a nie Dresden), i chetnie bym zobaczyl Kopanica zamiast Berlina. Jeszcze inna sprawa to niemieckie nazwy miejscowosci na zachodzie. To bardzo razi. Przejezdzajac przez wsie na Zachodzie czulem sie dziwnie – jak nie w Polsce.