Posiedzenie komisji spraw zagranicznych Sejmu, na którym miano ustosunkować się do uchwały Rady Najwyższej Ukrainy o uczczeniu głównego kierownika ludobójczych działań OUN-UPA na Wołyniu, zostało odwołane bez podania przyczyny – poinformował poseł Konfederacji Krystian Kamiński.

W piątek 22 stycznia o godzinie 11. miało odbyć się posiedzenie sejmowej komisji spraw zagranicznych, którego jedynym punktem, poza sprawami bieżącymi, było rozpatrzenie projektu stanowiska komisji w sprawie decyzji ukraińskiego parlamentu o „upamiętnieniu ważnych dat i jubileuszy w 2021 r”. Chodziło o to, że wśród rocznic, które uczczą Ukraińcy, znalazła się 110. rocznica urodzin Romana (Dmytra) Klaczkiwskiego, głównodowodzącego UPA na Wołyniu, odpowiedzialnego za ludobójstwo Polaków w latach 1943-44. Posiedzenie komisji zostało jednak odwołane.

Jak podał na Twitterze członek komisji, poseł Konfederacji Krystian Kamiński, posiedzenie odwołano „bez przyczyny i nowego terminu” za sprawą partii rządzącej. „PiS odwołał (bez przyczyny i nowego terminu) posiedzenie komisji spraw zagranicznych, na którym mieliśmy uchwalić stanowisko w sprawie haniebnej uchwały parlamentu Ukrainy o uczczeniu działacza OUN-UPA Dmytro Klaczkiwskiego – pomysłodawcy i organizatora ludobójstwa Polaków na Wołyniu!!” – napisał Kamiński.

Przypomnijmy, że od września ub. roku przewodniczącym komisji spraw zagranicznych jest Marek Kuchciński z PiS. W czasie, gdy był on marszałkiem Sejmu, był postrzegany jako czołowy promotor giedroyciowskiej linii polityki wschodniej. W 2016 roku ówczesny przewodniczący ukraińskiego parlamentu, znany z neobanderowskich poglądów Andrij Parubij ujawnił, że odbył w Truskawcu rozmowy z Kuchcińskim, w czasie których ten zobowiązał się, że do czasu szczytu NATO w Warszawie Sejm „nie będzie rozpatrywał uchwał nt. spornych kwestii historycznych”. Tak rzeczywiście się stało – uchwała w sprawie ludobójstwa na Wołyniu nie została przyjęta przez Sejm przed rocznicą „krwawej niedzieli” 11 lipca, jak planowano, lecz później, pod wpływem nacisku środowisk kresowych. W tamtym czasie zarzucono Kuchcińskiemu, że w Truskawcu paktował nie tylko z Parubijem, ale także z deputowanym Jurijem Szuchewyczem, synem głównodowodzącego UPA, również odpowiedzialnego za ludobójstwo na Polakach.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

PRZECZYTAJ: Ewa Siemaszko o Ukrainie: czy państwo czczące ludobójców nie stanowi zagrożenia dla sąsiadów?

Jak informowaliśmy, 16 grudnia 2020 roku ukraiński parlament zatwierdził zaproponowaną przez ukraiński rząd listę rocznic historycznych, które zostaną uczczone w 2021 roku na Ukrainie na szczeblu państwowym. Wśród wymienionych wydarzeń znalazła się 110. rocznica urodzin Dmytra Romana Klaczkiwskiego, głównodowodzącego Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) na Wołyniu, głównego organizatora rzez wołyńskiej w latach 1943-1944. W załączniku do uchwały parlamentu Klaczkiwski został nazwany „wojskowym i politycznym działaczem, organizatorem i pierwszym dowódcą Ukraińskiej Powstańczej Armii, kierownikiem Ukraińskiej Powstańczej Armii na Wołyniu i uczestnikiem walk o niepodległość Ukrainy w XX wieku”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Poseł Kamiński (Konfederacja) interpeluje ws. uczczenia organizatora rzezi wołyńskiej przez ukraiński parlament

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz