Szereg litewskich instytucji państwowych stało się w poniedziałek celem masowego ataku hakerskiego.

Killnet – grupa hakerów kojarzona z Rosją wzięła na siebie odpowiedzialność za poniedziałkowy atak DDoS na serwery litewskich instytucji państwowych. Na nagraniu wideo zamieszonym przez hakerów na serwisie Telegram wprost zadeklarowali oni, że ich działania są odwetem za blokadę tranzytu szeregu towarów do rosyjskiej eksklawy – obwodu kaliningradzkiego, jaką niedawno wprowadziła Litwa, kierując się sankcjami nałożonymi przez Unię Europejską.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3816.49 PLN    (17.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Celem ataków był litewski Departament Litewski, Państwowa Inspekcja Podatkowa, państwowa spółka zarządzająca litewskimi portami lotniczymi.

Premier Ingrida Šimonytė podkreśliła w poniedziałek, że takie ataki powtarzały się od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę 24 lutego. „To nie jest coś nowego, czego nie doświadczyliśmy od samego początku inwazji, ponieważ w ciągu tych czterech miesięcy i wcześniej zdarzały się ataki” – powiedziała dziennikarzom w Sejmie Šimonytė, którą zacytował portal nadawcy publicznego LRT. Już wcześniej musiały zmagać się z nimi Koleje Litewskie.

Jeszcze w poniedziałek po południu strony internetowe litewskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Państwowej Inspekcji Podatkowej pozostają niedostępne.

Litwa poinformowała 19 czerwca obwód kaliningradzki, że z powodu zachodnich sankcji zablokuje import i eksport dużej liczby towarów przewożonych za pośrednictwem kolei. Gubernator tej rosyjskiej eksklawy Anton Alichanow powiedział, że ograniczenie wpłynie na 40-50 proc. produktów przywożonych lub wywożonych przez Litwę.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych groziło Litwie „konsekwencjami” takiej jej polityki.

lrt.lt/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz