Tysiące Ormian zgromadziło się we wtorek wieczorem pod parlamentem Armenii na wezwanie premiera Nikola Paszyniana. Żądali oni przyspieszonych wyborów parlamentarnych.

Protesty zostały wywołane przez ustawę przyjętą nagle przez parlament we wtorek, która może opóźnić rozpisanie przyspieszonych wyborów, wbrew woli Paszyniana.

Według NEWS.am przyjęta ustawa uniemożliwia rozwiązanie parlamentu w przypadku gdy dojdzie do drugiego głosowania nad wyborem premiera i zostanie ono z jakichkolwiek powodów utrudnione – na przykład z powodu zablokowania prac parlamentu. Przegłosowano ją głosami deputowanych Republikańsiej Partii Armenii oraz dwóch partii, które wyniosły Paszyniana do władzy – Prosperującej Armenii i bloku Carukiana. Deputowani frakcji „Wyjście” zbojkotowali głosowanie.

Paszynian nazwał przyjęcie ustawy „oficjalnym początkiem kontrrewolucji” i wezwał swoich zwolenników do wyjścia na ulice.

Przemawiając na wiecu premier Armenii zapowiedział wyrzucenie z rządu ministrów z Prosperującej Armenii i bloku Carukiana a także rozpoczęcie rozmów z parlamentarzystami na temat przyspieszonych wyborów w grudniu br. Przypominał, że rozpisanie przyspieszonych wyborów było jednym z warunków pokojowej rewolucji w maju br. oraz elementem programu jego rządu. Zapowiedział także podanie się do dymisji, by umożliwić rozpisanie przedterminowych wyborów.

Jak podaje agencja TASS, blokada parlamentu przez demonstrantów zakończyła się w nocy z wtorku na środę na wezwanie premiera Paszyniana. Jednocześnie prezydent Armen Sarkisjan na wniosek premiera zdymisjonował czterech ministrów z ramienia Prosperującej Armenii i bloku Carukiana.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Nikol Paszynian został wybrany na premiera Armenii

Kresy.pl / TASS / NEWS.am




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz