W walkach pomiędzy Ormianami a Azerbejdżanami o Górski Karabach polegli dwaj pułkownicy armii nieuznawanej Republiki Arcachu (Górskiego Karabachu), w tym zastępca dowódcy tej armii Artur Sarkisjan.

Jak podaje agencja Interfax, na liście poległych w konflikcie w Górskim Karabachu znaleźli się pułkownik Artur Sarkisjan, zastępca dowódcy Armii Obrony Arcachu oraz inny z dowódców – pułkownik Siergiej Szakarian.

Lista 11 poległych, na której znalazły się nazwiska Sarkisjana i Szakariana, została opublikowana w poniedziałek przez ministerstwo obrony Republiki Arcachu. Nie podano daty śmierci obu dowódców.

Republika Arcachu oficjalnie przyznaje się do straty w sumie 1177 zabitych od początku zaostrzenia konfliktu we wrześniu br. Azerbejdżan nie podaje wysokości swoich strat. Strona ormiańska ocenia je na 7 tys. zabitych.

Przypomnijmy, że 26 października ranny został minister obrony republiki Dżalal Arutiunian. Zastąpił go na tym stanowisku Mikael Arzumianian.

Walki w Górskim Karabachu trwają od 27 września, gdy  zamrożony konflikt eskalował do postaci pełnowymiarowej wojny.  Pomimo krótkotrwałych rozejmów walki są kontynuowane.  Jak pisaliśmy, armia Azerbejdżanu skierowała swoją ofensywę na południe spornego regionu, posuwając się wzdłuż granicy irańskiej i zajmując południowe podejścia do gór karabaskich.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W poniedziałek strona ormiańska poinformowała o płonących od trzech dni lasach w Górskim Karabachu w wyniku użycia przez armię Azerbejdżanu amunicji z białym fosforem.

Kresy.pl / Interfax

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz