Parlament Europejski przegłosował uchwałę w której określił wenezuelskiego opozycjonistę Juana Guaido tymczasowym prezydentem Wenezueli.

Guaido, przewodniczący Zgromadzenia Narodowego nieuznawanego przez przywódcę Wenezueli Nicolasa Maduro i inne organy władz państwowych, ogłosił się w zeszłym tygodniu tymczasowym prezydentem kraju. Za takiego uznały go szybko USA, Kanada i kilka innych państw amerykańskich. Państwa europejskie wystosowały natomiast wobec Maduro ultimatum grożąc uznaniem Guaido za prezydenta, jeśli do niedzieli nie padnie deklaracja rozpisania nowych wyborów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Parlament Europejski nie zamierzał jednak czekać na upływ terminu ultimatum. W czwartek deputowani izby przyjęli uchwałę, która określa, że Guaido to „jedyny, legalny prezydent tymczasowy kraju do czasu aż nie zostaną przeprowadzone wolne, przejrzyste i uczciwe wybory prezydenckie, rozpisane dla przywrócenia demokracji” – cytuje Deutsche Welle. W swojej uchwale deputowani wezwali organy wykonawcze UE do zajęcia takiego stanowiska jak USA i Kanada. Uchwała Parlamentu Europejskiego nie jest wiążąca dla tych organów. Jest jedynie manifestacją stanowiska politycznego popierających ją deputowanych.

Jeden z nich, Hiszpan Esteban Gonzalez Pons nie ukrywał, że jego celem jest zmiana władzy w Wenezueli. „Z Europy możemy pomóc zmienić reżim w Wenezueli” – słowa hiszpańskiego polityka cytuje agencja informacyjna Reuters.

dw.com/reuters.com/kresy.pl

 

Parlament Europejski uznał opozycjonistę za prezydenta Wenezueli
5 (100%) 1 głosów.

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jwu :

    Nie może być,uznali samozwańca za prezydenta ? (hi,hi).A ja miałem nadzieję ,że zachowają się tak jak Węgrzy ? W sumie to niebezpieczny precedens, bo zakładając ,że nasz pierwszy podpadnie jankesom ,to prezydentem zostanie Schetyna i parlament UE to klepnie,bez mrugnięcia okiem.

  2. lp :

    NWO na całego, po co wybory skoro obowiązuje metoda uznaniowa? Husajn, Kadafi, Assad, Janukowicz, Maduro to przykłady obalania (lub prób obalania) siłą legalnej władzy (nie oceniam czy dobra czy zła) wg widzimisię tych, którzy uzurpują sobie prawo do rządzenia światem.