Niemiecki parlament dopuścił stosowanie w oficjalnych dokumentach określenia płci innej niż męska lub żeńska. – podaje agencja Reuters.

Niemiecki rząd zaproponował w sierpniu wprowadzenie trzeciej kategorii płci, obok męskiej i żeńskiej, w aktach urodzenia i innych dokumentach. Będzie się ona nazywała „divers”, co oznacza różny, różnorodny. Zmiany zaproponowano po tym, jak Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał w ubiegłym roku, że zmuszanie ludzi do wyboru płci męskiej lub żeńskiej jest niekonstytucyjne. Trybunał wezwał ustawodawcę do wprowadzenia „trzeciej płci” lub całkowitego zrezygnowania z określania płci w dokumentach.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5424.39 PLN    (24.65%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W czwartek propozycję rządu przyjął Bundestag a w piątek zatwierdziła ją wyższa izba niemieckiego parlamentu – Bundesrat.

Nowelizacja oznacza, że osoby posiadające jednocześnie męskie i żeńskie cechy płciowe, nie dające się w pełni przypisać do płci męskiej lub żeńskiej, będą rejestrowane jako „divers”. Będzie można dokonać także korekty dokumentów już wystawionych z „niewłaściwymi” określeniami płci. Ustawa umożliwia zmianę imienia przez takie osoby. Wszelkie zmiany będą możliwe tylko po uzyskaniu odpowiedniego zaświadczenia medycznego.

Jak pisze Reuters, zmiany te nie usatysfakcjonowały aktywistów LGBT. Chcą oni, by zmiana płci w dokumentach była łatwiejsza dla osób, które z przypisaną im płcią nie identyfikują się. Aktywistom tym, a także niektórym politykom z partii Zielonych i SPD nie podoba się, że „trzecią płeć” powiązano z cechami fizycznymi.

CZYTAJ TAKŻE: Niemiecki episkopat: uznanie „trzeciej płci” jest zrozumiałe

Kresy.pl / Reuters / The Local

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz