W czasie gdy na południu Syrii utrzymuje się jeszcze napięcie po starciach między sunnickimi radykałami stanowiącymi zaplecze nowych władz a mniejszością druzów, tymczasowy prezydent kraju odbył pierwszą wizytę w Europie.
Przywódca islamistycznego ruchu Hajat Tahrir asz-Szam, dawnego syryjskiego skrzydła Al Kaidy, który został ogłoszony tymczasowym prezydentem Syrii, był w środę podejmowany w Paryżu przez przywódcę Francji Emmanuela Macrona. Informująca o pierwszej zagranicznej wizycie Ahmeda asz-Szara’y France24 przypomniała, że francuski prezydent spotkał się z krytyką za zaproszenie Syryjczyka, dawnego bojownika Al Kaidy, którego wielu komentatorów nadal kwalifikuje jako ekstremistę, groźnego dla innych niż sunniccy Arabowie mieszkańców bliskowschodniego państwa.
Prezydent Francji podkreślił jednak, że zaangażowanie jest niezbędne i wyraził nadzieję na stopniowe łagodzenie sankcji nałożonych na Damaszek za czasów Baszara al-Asada.
Macron twierdził, że podczas rozmów powiedział asz-Szarze, iż ten „musi zrobić wszystko, aby zapewnić ochronę wszystkim Syryjczykom bez wyjątku” po „niedopuszczalnych” zabójstwach, które w ostatnich miesiącach dotknęły mniejszości alawicką i druzyjską. Stwierdził, że chociaż Paryż „nie udzielał lekcji”, to „zbrodnie głęboko wstrząsnęły przyjaciółmi Syrii”.
Przywódca Francji stwierdził, że asz-Szaraa musi „dopilnować, aby sprawcy” niedawnych aktów przemocy „byli ścigani i osądzeni”, dodając, że Unia Europejska musi „systematycznie karać sprawców tych zbrodni”.
Macron skrytykował ataki jakie na terytorium Syrii prowadzi w ostatnich miesiącach Izrael. “Nie zapewniasz bezpieczeństwa swojego kraju, naruszając integralność terytorialną swoich sąsiadów” – powiedział oceniając, iż zbrojne działania Tel Awiwu w Syrii to “zła praktyka”.
Z kolei asz-Szaraa przyznał, że jego władze prowadz z Izraelem „pośrednie rozmowy”, aby zmniejszać napięcia i „spróbować powstrzymać sytuację, aby nie osiągnęła punktu, w którym wymknie się spod kontroli obu stron”.
Macron wezwał do kontynuacji „stopniowego znoszenia europejskich sankcji gospodarczych”, jeśli nowe władze islamistyczne ustabilizują kraj. Jego gość również twierdził, że sankcje wobec Syrii nie mają już uzasadnienia.
Sam asz-Szara objęty jest przez ONZ zakazem podróży i Francja najprawdopodobniej musiała zwrócić się do ONZ o jednorazowe zwolnienie z przestrzegania sankcji, podobnie jak miało to miejsce w przypadku jego niedawnych podróży do Turcji i Arabii Saudyjskiej, podała France24.
Francja, kontrolująca Syrią w latach 1918-1943, dostrzega szansę zwiększenia swoich wpływów w kraju po latach dominacji Rosji i Iranu, wspierających Baszara al-Asada. Firmy francuskie starają się o kontrakty nowych władz. W zeszłym tygodniu francuski gigant logistyczny CMA CGM podpisał 30-letni kontrakt na rozbudowę i eksploatację portu w Latakii.
Zaproszenie asz-Szara’y wywołało krytykę opozycji. Marine Le Pen ze Zjednoczenia Narodowego (RN) oskarżyła Macrona o zorganizowanie rozmów z „dżihadystą” podczas „prowokacyjnego i nieodpowiedzialnego” spotkania. Laurent Wauquiez z Republikanów (LR), potępił spotkanie, nazywając je „poważnym błędem”.
„Położył kres reżimowi, który potępialiśmy i z którym walczyliśmy, i jest gotowy podjąć zobowiązania. Pierwsze działania przyniosły rezultaty” – odpowiedział Macron.
W Paryżu odbyły się protesty przeciwko wizycie asz-Szara’y, powiewające flagi wskazywały, że organizowali je druzowie. Nie zabrakło jednak także zwolenników islamisty.
🚨🇫🇷🇸🇾 Protests by Syrians in Paris against the visit of Syria’s terrorist-in-chief, al-Jolani pic.twitter.com/mHdUsEkNQJ
— OstensibleOyster (@Ostensiblay) May 7, 2025
Syrians gathering to welcome the Syrian President at Paris. pic.twitter.com/CpHPwI3F7V
— Levant24 (@Levant_24_) May 7, 2025
W nocy z 7 na 8 grudnia oddziały rebeliantów wkroczyły do stolicy Syrii, Damaszku. Sił rządowe nie stawiły żadnego oporu, bowiem już wcześniej struktury władzy baasistowskiej Syryjskiej Republiki Arabskiej uległy implozji. Do stolicy wkroczyły początkowo milicje z południowej części Syrii.
Jeszcze 8 grudnia potwierdzono, że obalony prezydent Baszar al-Asad przebywa w Moskwie, gdzie otrzymał azyl polityczny. Władzę w stolicy przechwycił Hajat Tahrir asz-Szam, dawne syryjskie skrzydło Al Kaidy. Jego przywódca Ahmed asz-Szaraa został proklamowany tymczasowym prezydentem kraju po koniec stycznia.
Początkowo HTS utworzył rząd złożony ze swoich ludzi. Jednak pod koniec marca asz-Szaraa ogłosił powołanie nowego rządu tymczasowego w skład którego weszli przedstawiciele mniejszości alawitów, Kurdów i kobieta. Bez względu na to niemal cała władza została skoncentrowana w rękach samego asz-Szary, jako tymczasowego prezydenta, na mocy oktrojowanej przez HTS tymczasowej konsytucji.
W praktyce władz asz-Szary kontrolują tylko zachodnią Syrię. Mimo zawartego w marcu porozumienia niezależność nadal utrzymują struktury powołane w północno-wschodniej części kraju przez syryjskich Kurdów, a pogranicze Turcji kontrolowane jest przez jej wasali z tak zwanej Syryjskiej Armii Narodowej (SNA).
Mimo oficjalnych deklaracji asz-Szary o tolerancji dla mniejszości etnicznych i religijnych marcu doszło do pogromów ludności alawickiej w regionie Latakii, które przez kilka dni odbywały się bez skutecznego przeciwdziałania ze strony władz HTS, a czasem przy współudziale ich funkcjonariuszy. Ze wspólnoty alawickiej wywodził się Baszar al-Asad i wielu przedstawicieli elity baasistowskiej. Łączna liczba ofiar to co najmniej 1,3 tys osób.
W ostatnich dniach doszło z kolei do ataków mniejszość wyznaniową druzów w południowej części Syrii.
Syria wciąż znajduje się pod zachodnimi sankcjami. Jedynie Wielka Brytania sukcesywnie je znosi.
france24.com/kresy.pl





























