Rzecznik episkopatu Niemiec Matthias Kopp oświadczył, że wyrok Federalnego Trybunału Konstytucyjnego ws. „trzeciej płci” jest zrozumiały.

Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe 8 listopada orzekł, że zmuszanie tzw. osób interseksualnych do urzędowego określenia się jako mężczyzna lub kobieta to dyskryminacja.

W swoim orzeczeniu trybunał uznał, że niemieckie urzędy muszą zapewnić obywatelom możliwość rejestrowania trzeciej, obok męskiej i żeńskiej, płci. Zmiany w przepisach i formularzach mają zostać wprowadzone do końca 2018 roku. Obok opcji: płeć „męska” i „żeńska” pojawi się tam trzecia – „inter” lub „różna”.

Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
Wesprzyj nas.

Sprawę skomentował rzecznik episkopatu Niemiec Matthias Kopp. – Tam, gdzie nie można dokonać jednoznacznego przyporządkowania płci człowieka, nie może on być zmuszany przez przepisy prawne lub społeczne zwyczaje, by określić swoją płeć wbrew temu, czym się czuje i deklarować coś, co do niego nie pasuje – cytuje Koppa Deutsche Welle.

Zdaniem Koppa, „dokonanie pozytywnego przyporządkowania jest lepsze niż zrezygnowanie z możliwości zadeklarowania swojej płci”. W tym kontekście uznaje wyrok niemieckiego TK jest zrozumiały.

Według DW, takich osób, które mają zarówno męskie jak i żeńskie cechy płciowe, jest w Niemczech od 80 do 120 tys.

CZYTAJ TAKŻE: Niemcy demonstrowali przed Urzędem Kanclerskim w obronie rodziny

Rzecznik niemieckiego MSW Johannes Dimroth oświadczył, że rząd kanclerz Angeli Merkel wykona wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Podkreślił jednak, że ministerstwo nie posiada w tym momencie konkretnych planów wprowadzenia orzeczenia w życie. W stolicy Niemiec w tym roku otwarto pierwsze publiczne toalety dla osób nieczujących się ani mężczyznami, ani kobietami.

DW / dorzeczy.pl / Kresy.pl

Reklama



2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz