Urzędnicy niemieckiego rządu radzą biznesmenom, by wybierali między Iranem a USA.

Peter Beyer, urzędnik odpowiedzialny w rządzie federalnym za relacje transatlantyckie wezwał we wtorek niemieckie firmy działające w Iranie do przygotowania się do szybkiego wprowadzenia amerykańskich sankcji zapowiedzianych przez Donalda Trumpa. – pisze agencja Xinhua.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

7412.32 PLN    (33.69%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Wypowiadając się dla publicznej telewizji ARD Beyer ostrzegł, że kary i utrata dostępu do amerykańskiego rynku mogą grozić firmom robiącym interesy w Iranie już od września-listopada br. Zdaniem urzędnika sankcje będą najpewniej miały „bezpośredni i natychmiastowy wpływ” na niemieckie firmy i ich działalność. Zapewniał, że niemiecki rząd robi wszystko, by zapobiec stratom wywołanym przez sankcje, przy czym dodał, że nie widzi podstaw prawnych do utworzenia rządowego funduszu, który rekompensowałby efekty sankcji, co postulowali niektórzy przedsiębiorcy.

Także minister spraw zagranicznych Heiko Maas w wypowiedzi dla „Bilda” przyznał, że ewentualne wyłączenie niemieckich firm spod sankcji nie będzie łatwe. Minister radził przedsiębiorcom, by wybrali, czy wolą robić interesy na irańskim, czy też amerykańskim rynku.

Tymczasem Unia Europejska ogłosiła w czwartek, że opracowuje 9-punktowy plan gospodarczy, który pozwoli utrzymać porozumienie nuklearne z Iranem pomimo amerykańskich sankcji. Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini powiedziała, że w ciągu najbliższych tygodni eksperci zaproponują konkretne rozwiązania, które pozwolą Iranowi na sprzedaż ropy i gazu oraz dadzą mu dostęp do międzynarodowego systemu finansowego.

CZYTAJ TAKŻE: Wszystkie kłamstwa Trumpa zawarte w przemówieniu nt. wycofania się z JCPOA

Kresy.pl / Xinhua / AFP

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz