Urzędnicy niemieckiego rządu radzą biznesmenom, by wybierali między Iranem a USA.

Peter Beyer, urzędnik odpowiedzialny w rządzie federalnym za relacje transatlantyckie wezwał we wtorek niemieckie firmy działające w Iranie do przygotowania się do szybkiego wprowadzenia amerykańskich sankcji zapowiedzianych przez Donalda Trumpa. – pisze agencja Xinhua.



Wypowiadając się dla publicznej telewizji ARD Beyer ostrzegł, że kary i utrata dostępu do amerykańskiego rynku mogą grozić firmom robiącym interesy w Iranie już od września-listopada br. Zdaniem urzędnika sankcje będą najpewniej miały „bezpośredni i natychmiastowy wpływ” na niemieckie firmy i ich działalność. Zapewniał, że niemiecki rząd robi wszystko, by zapobiec stratom wywołanym przez sankcje, przy czym dodał, że nie widzi podstaw prawnych do utworzenia rządowego funduszu, który rekompensowałby efekty sankcji, co postulowali niektórzy przedsiębiorcy.

Także minister spraw zagranicznych Heiko Maas w wypowiedzi dla „Bilda” przyznał, że ewentualne wyłączenie niemieckich firm spod sankcji nie będzie łatwe. Minister radził przedsiębiorcom, by wybrali, czy wolą robić interesy na irańskim, czy też amerykańskim rynku.

Tymczasem Unia Europejska ogłosiła w czwartek, że opracowuje 9-punktowy plan gospodarczy, który pozwoli utrzymać porozumienie nuklearne z Iranem pomimo amerykańskich sankcji. Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini powiedziała, że w ciągu najbliższych tygodni eksperci zaproponują konkretne rozwiązania, które pozwolą Iranowi na sprzedaż ropy i gazu oraz dadzą mu dostęp do międzynarodowego systemu finansowego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Wszystkie kłamstwa Trumpa zawarte w przemówieniu nt. wycofania się z JCPOA

Kresy.pl / Xinhua / AFP

Reklama

Tagi: , , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz