Kanclerz Niemiec Olaf Scholz zapowiedział w niedzielę nowe sankcje wobec Rosji w związku ze zbrodniami popełnionymi przez rosyjskie wojska w ukraińskim mieście Bucza. „Mordowanie cywilów to zbrodnia wojenna” – podkreślił niemiecki kanclerz.

O dalszych działaniach zdecydujemy w najbliższych dniach w gronie sojuszników – oświadczył w niedzielę polityk SPD, cytowany przez Die Welt. Nie podał szczegółów. Zapowiedział, że konsekwencje odczują rosyjski prezydent Władimir Putin i jego otoczenie. „Będziemy nadal dostarczać Ukrainie uzbrojenie do obrony przed rosyjską inwazją” – zadeklarował niemiecki kanclerz.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1836.62 PLN    (8.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Mordowanie cywilów to zbrodnia wojenna” – podkreślił Scholz. Wcześniej niemiecki polityk wydał oświadczenie wzywające do wyjaśnienia „zbrodni popełnionych przez rosyjskie wojsko”.

„Domagam się, aby organizacje międzynarodowe, takie jak Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, miały dostęp do tych obszarów w celu niezależnego dokumentowania okrucieństw. Sprawcy muszą być konsekwentnie pociągani do odpowiedzialności” – przekazał Scholz.

„Wzywam Rosję do zawieszenia broni i zakończenia działań wojennych dodał”.

Władze Ukrainy poinformowały w niedzielę, że siły ukraińskie zajęły wszystkie obszary wokół Kijowa. Burmistrz wyzwolonej Buczy poinformował, że podczas miesięcznej okupacji przez armię rosyjską zginęło około 300 mieszkańców. Nagrania pokazują olbrzymie zniszczenia i liczne ciała ofiar, leżące na ulicach bez broni i w cywilnych ubraniach. „Nowa Srebrenica. Ukraińskie miasto Bucza było w rękach rosyjskich bydlaków przez kilka tygodni. Miejscowi cywile byli poddawani arbitralnym egzekucjom, niektórzy z rękami związanymi na plecach, ich ciała rozrzucone są na ulicach miasta” – napisało ukraińskie ministerstwo obrony na Twitterze.

Niemiecka minister obrony powiedziała w niedzielę, że Unia Europejska musi przedyskutować zakaz importu rosyjskiego gazu, jako odpowiedzi na rosyjskie zbrodnie wojenne pod Kijowem. Berlin do tej pory opierał się wezwaniom do nałożenia embarga na rosyjskie surowce energetyczne, argumentując, że gospodarka Niemiec i innych krajów UE są od nich zbyt zależne.

W niedzielę również minister spraw zagranicznych Niemiec Annalena Baerbock wezwała do zaostrzenia sankcji wobec Moskwy, ale nie wspomniała o sektorze energetycznym. „Osoby odpowiedzialne za te zbrodnie wojenne muszą zostać pociągnięte do odpowiedzialności. Zaostrzymy sankcje wobec Rosji i jeszcze bardziej pomożemy Ukrainie w obronie” – napisała na Twitterze.

Poniedziałkowe doniesienia PAP sugerują jednak, że pomimo zapowiadanego przez szefową Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen wprowadzenia nowych, bolesnych unijnych sankcji wobec Rosji, propozycja KE zaprezentowana ambasadorom państw Unii Europejskiej w weekend jest kosmetyczna i de facto łagodzi dotychczasowe restrykcje.

Wśród krajów sprzeciwiających się zaostrzeniu restrykcji miały znaleźć się m.in. Niemcy. PAP powołuje się na informacje przekazane przez unijne źródła dyplomatyczne.

welt.de / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz