W Niemczech żyją liczne społeczności imigranckie Turków i Kurdów. Militarna interwencja Turcji przeciw syryjskim Kurdom zaogniła stosunki między diasporami.

Grupa ponad stu Kurdów zgromadziła się w holu portu lotniczego w niemieckim Hanowerze przy stanowisku tureckich linii lotniczych Turkish Airlines. W rękach trzymali flagi używane przez Demokratyczną Unię Jedności (PYD) i Ludowe Oddziały Obrony (YPG), które ustanowiły w Syrii, poza systemem konstytucyjnym tego państwa, nieuznawaną międzynarodowo samodzielną administrację. Turecka armia i wspierające ją oddziały tak zwanej Wolnej Armii Syrii podjęły w zeszłym tygodniu ofensywę militarną przeciw kontrolowanej przez PYD-YPG enklawie w północno-zachodniej części Syrii.

Właśnie przeciw militarnemu atakowi na oddziały kurdyjskie wokół Afrin chcieli zaprotestować rodacy bojowników zgromadzeni na lotnisku w Hanowerze. Wkrótce po tym gdy rozpoczęła się akcja protestujący Kurdowie zostali zaatakowani przez grupę kilkudziesięciu mężczyzn. Według niemieckiej gazety „Neue Presse” byli to Turcy, pasażerowie czekający na odprawę samolotu tureckich linii lotniczych. Doszło do masowej bijatyki. Użyto w nich między innymi trzonków od flag.

 

Według relacji „Neue Presse” do przerwania bijatyki konieczna była interwencja funkcjonariuszy policji, którzy musieli użyć gazu pieprzowego, by rozdzielić walczące strony.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W Niemczech żyje około 2,8 miliona Turków, z których około 1,5 miliona posiada obywatelstwo tego państwa. Zamieszkuje je także 650-800 tys. Kurdów. Wrogość między tymi dwoma narodami przejawia się także poprzez starcia w Niemczech przy okazji wystąpień publicznych i manifestacji przedstawicieli jednej z grup.

dailymail.co.uk/twitter.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz