We wtorek w Czechach zderzyły się dwa pociągi, które wjechały na jedną linię. W katastrofie zginęły dwie osoby, a kilkudziesięciu pasażerów odniosło obrażenia.

Do wypadku doszło we wtorek o godzinie 21.37 niedaleko miejscowości Štolmíř na trasie kolejowej między Pragą a Kolinem, około 50 km na wschód od stolicy Czech. Portal dorzeczy.pl twierdzi, że zderzyły się dwa pociągi pasażerskie, jednak czeski portal novinky.cz podał, że najechały na siebie pociąg pasażerski i towarowy.

Novinky.cz podają, że w katastrofie zginął jeden maszynista, natomiast dorzeczy.pl podaje, że zginęły dwie osoby, a jedna z nich to obywatel Niemiec. Rannych zostało co najmniej 35 osób. U czterech osób obrażenia są poważne. Osiem osób wśród rannych to osoby nieletnie.

Czeski portal przytacza wypowiedź ministra transportu Czech Karla Havlíčka twierdzącego, że przyczyną wypadku jest błąd człowieka. Jeden z pociągów wjechał na kolizyjny tor mimo zapalonego czerwonego światła od jego strony. “Najprawdopodobniej maszynista minął sygnalizację z czerwonym światłem, mimo że jest to bardzo dobrze zabezpieczony tor” – powiedział minister.

Nie wiadomo dlaczego prowadzący pociąg nie zwrócił uwagi na sygnalizację świetlną. System bezpieczeństwa na tej linii nie pozwala kierowcy zasnąć, musi on naciskać przycisk czujności co 10-20 sekund. Jeśli tego nie zrobi rozlega się alarmowy sygnał dźwiękowy i pociąg zostaje zatrzymany. Pojawiły się spekulacje, że brak reakcji mógł zostać spowodowany pogorszonym stanem zdrowia jednego z maszynistów.

Po zderzeniu dwa składy zaklinowały się przy czym groziło im przewrócenie się z torów i przybyłe na miejsce drużyny strażackie musiały ustabilizować jeden z pociągów przy pomocy specjalnych łańcuchów.

Czytaj także: Wypadek polskiego pociągu w Niemczech

novinky.cz/dorzeczy.pl/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply