Budapeszt: Demonstracje przeciw Viktorowi Orbánowi

Narodowe Biuro Wyborcze ogłosiło ostateczne wyniki wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Demonstrowało przeciw nim Budapeszcie kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

Według ostatecznych wyników wyborów rządząca koalicja Fidesz-KDNP zdobyła łącznie 49,27% głosów oddanych na listę krajową. Kandydatów partii Jobbik wybrało 19,06% głosujących,  koalicję Węgierskiej Partii Socjalistycznej (MSZP) i Dialogu 11,91%, partii Polityka Może Być Inna (LMP) 7,06%,  i Koalicji demokratycznej (DK) 5,37%. Wyniki są więc podobne do sondażowych, ogłoszonych w wieczór wyborczy.

W okręgach jednomandatowych, w których na Węgrzech wybiera się 106 na 199 miejsc w Zgromadzeniu Narodowym, sukces obozu rządzącego był jeszcze większy. W efekcie Fidesz-KDNP będą miały 133 mandaty czyli tyle samo co w zeszłej kadencji. To większość pozwalająca na zmiany w konstytucji. Jobbik zwiększył swoją parlamentarną reprezentację 0 3 miejsca do 26 mandatów. MSZP wraz  z koalicjantem będzie miała 20 parlamentarzystów, aż o 18 mniej, choć wtedy socjaliści startowali w szerszej koalicji, razem z DK. LMP także zwiększył swoją reprezentację z 5 do 8 miejsc. Zaś DK samodzielnie wywalczyła 8 mandatów, choć w zeszłej kadencji, po koalicji z MSZP miała 10. Frekwencja wyniosła 67,75%.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zwolennicy opozycji oskarżają obóz rządzący o manipulacje w czasie kampanii wyborczej i samych wyborów. W sobotę pod budapeszteńską Operą zgromadziło się znaczna liczba przeciwników Viktora Orbána. Według różnych danych było ich 50-100 tys. Zgromadzeni przemaszerowali na Plac Kossutha pod gmach parlamentu. Przeciwnicy obozu rządzącego zwoływali się poza oficjalnymi strukturami organizacji opozycyjnych, za pośrednictwem portalu społecznościowego Facebook, ale na wiecu zauważalni byli działacze opozycyjnych partii. Do początkowych haseł ponownego przeliczenia głosów oddanych przed tygodniem, dołączyły hasła powtórzenia wyborów, jako sfałszowanych. Viktora Orbána określali mianem „Viktatora”. Komentatorzy zwracają jednak uwagę, że protestujący nie wyłonili żadnych liderów ani reprezentacji.

interia.pl/bbc.com/kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Avatar
      jwu :

      @uvara A kodziarze i obywatele RP dostali nowe zadanie.Tym razem Budapeszt.Ciekawe czy ściągnęli tam (również) rezunów z Ukrainy? Oczywiście ubranych bardziej po cywilnemu i bez tych czarno-czerwonych szmat.Przecież ci wszyscy demonstranci to „rodowici” Węgrzy i mają pokazać swoje niezadowolenie z wyboru Orbana..