Peter Magyar w niedawnym wywiadzie dla „Népszavy” odrzucił sugestie o nowym, „proukraińskim rządzie” na Węgrzech i zapowiedział, że w razie potrzeby będzie rozmawiał z Władimirem Putinem.
Kilka dni temu lider TISZY Peter Magyar w rozmowie z dziennikiem „Népszava” odniósł się do przyszłej polityki zagranicznej Węgier, w tym relacji z Rosją i wojny na Ukrainie. Wywiad został opublikowany 11 kwietnia, dzień przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech.
Magyar został zapytany o słowa Viktora Orbána, który oceniał, że rząd TISZY będzie „proukraiński”. Odpowiedział: „Nie żartujmy. Wydaje mi się, że ustępujący premier sam siebie nie traktuje poważnie, kiedy wypowiada takie rzeczy w eter”. Dodał też: „Nikt na Węgrzech nie chce rządu proukraińskiego. Ludzi chcą natomiast rządu prowęgierskiego i mamy nadzieję, że taki będzie po 12 kwietnia”.
„Dobrze byłoby wreszcie mieć taki rząd, który zajmuje się prawdziwymi problemami węgierskich ludzi” – powiedział.
W tej samej wypowiedzi Magyar zadeklarował gotowość do kontaktów z Kremlem, jeśli wymusi to sytuacja międzynarodowa. „Oczywiście, jeśli tak się ułoży, trzeba usiąść do rozmów z rosyjskim prezydentem. Ani geograficzne położenie Rosji, ani Węgier się nie zmieni” – stwierdził. Dodał również: „Nasza zależność energetyczna też jeszcze przez jakiś czas pozostanie”.
Jednocześnie lider TISZY podkreślił, że nie oznacza to politycznego zbliżenia z Moskwą. „Trzeba wzmacniać dywersyfikację, ale tego nie da się zrobić z dnia na dzień. Jeśli będzie to konieczne, będziemy negocjować, ale nie będziemy przyjaciółmi” – powiedział.
W wywiadzie Magyar odniósł się także do relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Zapowiedział, że chciałby utrzymywać z administracją amerykańską „bardzo konstruktywną relację partnerską”, ponieważ USA są jednym z głównych mocarstw świata i ważnym uczestnikiem węgierskiej gospodarki. Zaznaczył przy tym, że „nie wierzy w polityczne kumoterstwo, tylko w konstruktywne relacje i tworzenie wzajemnych korzyści”.
Partia Petera Magyara zdobyła w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech większość konstytucyjną, otwierając drogę do zmian ustrojowych i rewizji dorobku rządów Viktora Orbána. TISZA zdobyła 53,06 proc. głosów, a Fidesz 38,43 proc.
Zobacz: Komentarze po wyborach na Węgrzech. Reakcje europejskich i światowych liderów
nepszava.hu / Kresy.pl




























