Minister Spraw Zagranicznych Grecji powiedział, że Ateny nie wezmą udziału w udzielaniu Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa militarnego. Polityk nie wykluczył jednak pokojowych form wsparcia.
31 sierpnia grecki szef MSZ Jorgos Jerapetritis w wywiadzie dla dziennika „Real News” stwierdził: „Będziemy nadal wspierać Ukrainę na forach międzynarodowych i aktywnie udzielać jej pomocy humanitarnej i rozwojowej, ale nie zamierzamy angażować się militarnie w gwarancje bezpieczeństwa”.
Dodał, że w takie przedsięwzięcia mogą angażować się kraje z większym potencjałem. „Turcja ma drugą co do wielkości armię w NATO i niezależny przemysł zbrojeniowy, co daje jej większe możliwości udziału w istotnych przedsięwzięciach. Nie oznacza to, że zawsze powinniśmy być spychani na boczny tor przez decyzje innych krajów, ani że powinniśmy angażować się w polowania na czarownice. Grecja dysponuje dużym międzynarodowym kapitałem dyplomatycznym, który w połączeniu z odporną gospodarką i wzmocnioną obronnością zapewnia nam prestiż i siłę. Jeśli ktoś oceni nasze sojusze międzynarodowe i nasze wypowiedzi w organizacjach międzynarodowych, natychmiast zrozumie, co mam na myśli”.
Polityk mówił także, że jego kraj od początku konfliktu stał po stronie Ukrainy. Jego zdaniem, w takich przypadkach nie należy prowadzić transakcyjnej polityki zagranicznej, ale stanąć „na stanowisku uniwersalnej supremacji prawa międzynarodowego”.
„Grecja, w kwestii Ukrainy, podobnie jak w przypadku wszystkich palących problemów nękających świat, zachowała pryncypialne stanowisko na rzecz prawa międzynarodowego. Uważam, że stanowisko to jest nie tylko podyktowane imperatywem moralnym, ale także bezwzględnie korzystne dla praw narodowych. Ci, którzy naiwnie i niebezpiecznie uważają nasze konsekwentne stanowisko za błędne, powinni wiedzieć, że jeśli odstąpimy od stanowiska o uniwersalnej supremacji prawa międzynarodowego na rzecz efemerycznej, transakcyjnej polityki zagranicznej, powoływanie się na prawo międzynarodowe w naszych własnych sprawach narodowych stanie się bezbronne” – oświadczył Jorgos Jerapetritis.
W ubiegłym roku Grecja udzieliła Ukrainie pomocy humanitarnej o wartości 6,1 mln dolarów, a wartość wsparcia wojskowego, według stanu na lipiec 2024 r., wyniosła 324 mln dolarów.
Może Cię zainteresować: Greccy armatorzy nadal transportują rosyjską ropę mimo zaostrzenia sankcji UE
Przypominamy, że Francja zwołała na 4 września szczyt ok. 30 państw „koalicji chętnych” poświęcony powojennym gwarancjom bezpieczeństwa dla Ukrainy. Udział Wołodymyra Zełenskiego zapowiedziano w Paryżu, a część przywódców dołączy zdalnie. Wcześniej przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała „Financial Times”, że Europa opracowała już plany dotyczące ewentualnego rozmieszczenia wojsk europejskich na Ukrainie.
Kresy.pl/mfa.gr
































