Nowy pakiet unijnych sankcji wobec Rosji, ogłoszony 19 lipca, zakłada dalsze ograniczenia w eksporcie rosyjskiej ropy, jednak według źródeł z branży morskiej, greckie firmy żeglugowe nie planują wstrzymywać działalności w tym zakresie.
Mimo wprowadzenia przez Unię Europejską 18. pakietu sankcji wobec Rosji, który obejmuje nowe ograniczenia związane z eksportem rosyjskiej ropy, greccy operatorzy tankowców prawdopodobnie będą kontynuować realizację dostaw zatwierdzonego surowca – poinformowały w piątek źródła branżowe.
Choć znaczna część rosyjskiego eksportu odbywa się obecnie za pośrednictwem tzw. „floty cieni”, czyli jednostek pływających poza oficjalną kontrolą, dane żeglugowe potwierdzają, że greccy właściciele statków, posiadający jedną z największych flot tankowców na świecie, wciąż przewożą część ropy, która nie podlega restrykcjom lub mieści się w ramach dopuszczalnego limitu cenowego.
Nowe środki, uzgodnione przez UE w piątek, koncentrują się na dalszym osłabieniu rosyjskiego sektora energetycznego. Kluczowym elementem pakietu jest zmiana mechanizmu cenowego, mająca zapobiec zakupom rosyjskiej ropy poniżej 85% średniej ceny rynkowej. Obecnie oznacza to próg około 47,60 dolarów za baryłkę, znacznie poniżej dotychczasowego, mało skutecznego limitu wynoszącego 60 dolarów, narzuconego wcześniej przez państwa Grupy G7.
Według źródeł z branży żeglugowej, greckie firmy, które odpowiadają za znaczną część miesięcznych dostaw z Rosji i szacunkowo nawet za 20% globalnego handlu ropą, zamierzają dalej kontynuować działalność, choć operacje mogą być bardziej skomplikowane.
„Dopóki handlowcy będą kupować ropę po tej cenie, wiele się nie zmieni. Będziemy przestrzegać nowego limitu cenowego” – powiedział przedstawiciel jednej z greckich firm, proszący o anonimowość ze względu na delikatny charakter sprawy.
Ministerstwo żeglugi Grecji nie udzieliło na razie komentarza w tej sprawie.
Stany Zjednoczone, jak dotąd, nie zadeklarowały przystąpienia do mechanizmu limitu cenowego UE. Ponieważ większość transakcji w handlu ropą odbywa się w dolarach, tylko amerykańskie banki mają możliwość zablokowania rozliczeń, co może ograniczyć skuteczność unijnych działań.
Mimo to eksperci wskazują, że nowe zasady wprowadzą dodatkowe wyzwania dla firm europejskich działających zgodnie z sankcjami.
„Podobnie jak w przypadku wcześniejszych regulacji, będą musieli spełnić wymogi nowego limitu cenowego UE i upewnić się, że handlują wyłącznie produktem zgodnym z tym limitem” – wyjaśniła Leigh Hansson, ekspert ds. sankcji z kancelarii Reed Smith.
Dodała również, że przewiduje się 90-dniowy okres wygaszania dla transportu oraz powiązanych usług, związanych z kontraktami na rosyjską ropę zawartymi do 18 lipca.
Kresy.pl/Reuters






























