Siły zbrojne Izraela po raz kolejny zapuściły się w głąb terytorium Syrii wykonując rajd po prowincji położonej przy okupowanych przezeń Wzgórzach Golan.
O izraelskim rajdzie w syryjskiej prowincji Kunajtira ponformowała w niedzielę katarska Al Jazeera. Według niej izraelska operacja wojskowa objęła w sobotę wsi Ajn Ziwan i Al-Adżraf. Syryjska telewizja państwowa stwierdziła, że izraelski oddział użył do akcji pięciu pojazdów wojskowych. Ustanowił punkt kontrolny w pierwszej z wymienionych miejscowości.
Syryjska, państwowa agencja informacyjna SANA jeszcze w piątek twierdziła, że siły izraelskie wkroczyły w kierunku miast Al-Asza, Bir Adżam, Barika, Umm al-Azam i Ruwajhina w południowej części prowincji Kunajtira. Al Jazeera podaje za nią informacje o manifestacji lokalnych mieszkańców w miejscowości As-Salam, gdzie ludzie określający się mianem ugrupowania „Syryjczycy z Palestyną”, trzymali transparenty potępiające izraelskie wtargnięcia do ich kraju.
Działania te są kolejnymi z długiego szeregu ingerencji Izraela w Syrii. Wkrótce po upadku struktur systemu baasistowskiego Izraelczycy przeprowadzili zmasowane uderzenia niszczące ciężki sprzęt byłej armii państwowej i marynarki wojennej.
Wykorzystujac implozję struktur militarnych i polittycznych Syryjskiej Republiki Arabskiej, ucieczkę prezydenta Baszara al-Asada i wkroczenie islamistycznych ugrupowań do stolicy kraju siły lądowe Izraela wkroczyły najpierw do strefy buforowej na Wzgórzach Golan, z której wycofały się siły rozjemcze ONZ (UNDOF), a następnie posunęły się w głąb syryjskiego terytorium dochodząc do punktu oddalonego o 25 kilometrów od jej formalnej stolicy.
Po upadku al-Asada Izrael ogłosił nieważność Porozumienia o Rozdzieleniu z 1974 roku – zawartego po wojnie w 1973 roku, w czasie której Syrii nie udało się odzyskać okupowanych Wzgórz Golan. Porozumienie ustanowiło strefę buforową patrolowaną przez siły pokojowe ONZ (UNDOF), którą Izrael od tamtej pory narusza, wkraczając coraz głębiej na terytorium Syrii. Powołując się na ucieczkę Al-Asada, Izrael twierdzi, że porozumienie nie obowiązuje, jednocześnie przeprowadzając naloty, ataki lądowe, loty rozpoznawcze, ustanawiając punkty kontrolne oraz zatrzymując Syryjczyków. Tymczasowe władze w Damaszku nie odpowiadają milirtarnie.
W ciągu ostatniego roku Izrael przeprowadził ponad 600 ataków powietrznych, dronów i artylerii w Syrii, średnio prawie dwa ataki dziennie, według danych Armed Conflict Location and Event Data (ACLED).
Konflikty nowej władzy wywodzącej się z islamistycznego Hajat Tahrir asz-Szam z druzami doprowadziły już do tego, że część przedstawicieli tej społeczności wysuwała hasła objęcia zamieszkanych przez nich terenów południowej Syrii kontrolą Izraela. Rząd Izraela groził interwencją w południowej Syrii w celu objęcia druzów swoją protekcją. Te groźby zostały zrealizowane obecnie.
W czasie lipcowej eskalacji walk między sunnitami wspieranymi przez władze tymczasowe a druzami w prowincji Suwajda, Izrael manifestacyjnie zbombardował budynki publiczne w stolicy Syrii.
Donald Trump spotkał się nowym przywódcą Syrii po raz pierwszy w Arabii Saudyjskiej, w maju. Natępnie przyjął go w Białym Domu w listopadzie. Stał się jednym z głównych promotorów uznania jego władzy. Zniósł sankcje wobec tego kraju, a obecnie zabiega o zorganizowanie w nim amerykańskiej bazy lotniczej.
1 grudnia Trump wezwał Izrael do nawiazania „silnego i prawdziwego” dialogu z Syrią. Jednak włade Izraela zasygnalizowały następnie, że nie są raczej coraz dalsze od porozumienia z protegowanymi przez USA władzami tymczasowymi arabskiego państwa.
aljazeera.com/kresy.pl































