Izrael prowadzi od czasu upadku Baszara al-Asada masowe bombardowanie celów w Syrii. Izraelczycy rozwijają jednak także operację sił lądowych.

Izraelskie media poinformowały, że w ciągu niecałych dwóch dni siły powietrzne Tel Awiwu przeprowadziły prawie 300 nalotów na Syrię. Ich celem były instalacje wojskowe i ciężkie uzbrojenie pozostałe po dawnej armii państwowej Syrii. Izraelczycy koncentrują się szczególnie na niszczeniu stojących w bazach samolotów bojowych oraz systemów obrony przeciwpowietrznej. Al Mayadeen twierdzi, że są blisko zniszczenia niemal całego potencjału dawnych syryjskich sił powietrznych. Ataki izraelskie mają miejsce na całym obszarze Syrii.

 

 

 

Jednak Izraelczycy kontynuują też operację naziemną. Jeszcze w niedzielę, dzień upadku Baszara al-Asada, izraelskie oddziały przekroczyły dotychczasową linię demarkacyjną między Izraelem a Syrią i wkroczyły na terytorium będące dotychczas pod zwierzchnictwem Damaszku i patrolowane przez siły pokojowe ONZ (UNDOF). Izraelczycy znaleźli się tam po raz pierwszy od okresu wojny Jom Kippur z przełomu 1973 i 1974 r.

Choć Tel Awiw zapewnił, że okupacja ma charakter tymczasowy, libańska telewizja Al Mayadeen twierdzi, iż Izraelczycy rozwijają swoję operację. Zajęli już całość Wzgórz Golan, w tym syryjską stronę szczytu góry Hermon.

Izraelskie czołgi przejechały już obok Kunajtiry i wjechały na teren regionu damasceńskiego. Lokalne źródła poinformowały Al Mayadeen, że izraelskie czołgi znalazły się we wtorek rano trzy kilometry od miasta Katna, to jest w odległości około 20 km od Damaszku. Z kolei według rozgłośni radiowej izraelskiej armii jej jednostki znajdowały się 3o km od formalnej syryjskiej stolicy.

Izraelczycy okupują miejscowości Aarna, Bakasm, Hina, Kala, Dżandal, al-Husajnija, Dżita i al-Chaszab.

27 listopada odziały islamistycznej organizacji Hajat Tarhrir asz-Szam (HTS) i mniejszych ugrupowań antyrządowych rozoczęły z Idlib atak na prowincję Aleppo, który przyniósł im zajęcie większości jej obszaru. Ich siły skierowały się obecnie na południe i bez większego oporu ze strony sił rządowych zaczęły marsz na południe, w kierunku stolicy. Do poważniejszej bitwy doszło tylko w ciągu jednego dnia na przedmieściach Hamy. Siły rządowe próbowało też wesprzeć poprzez bombardowania rosyjskie lotnictwo.

W nocy z soboty na niedzielę oddziały buntowników wkroczyły do stolicy Syrii, Damaszku. Sił rządowe nie stawiły żadnego oporu. Telewizja publiczna nadała proklamację przywódcy HTS Ahmeda asz-Szary, znanego szerzej jako Mohammed al-Dżulani, który ogłosił w niedzielę, że do czasu przekazania władzy administracją publiczną nadal będzie kierował nominowany przez al-Asada we wrześniu na premiera Mohammed Ghazi al-Dżalali. HTS wyznaczył już jego następcę – Muhammeda al-Baszira, dotychczasowego szefa ich tak zwanego rządu w prowincji Idlib.

Asz-Szara zabronił też w niedzielę antyrządowym bojownikom wkraczania do gmachów instytucji publicznych, strzelania na wiwat oraz wprowadził godzinę policyjną w stolicy kraju od godz. 16 do godz. 5 rano.

Baszar al-Asad złożył rezygnację ze stanowiska prezydenta Syrii i udał się do Rosji, gdzie otrzymał azyl polityczny wraz z członkami rodziny.

Tahrir asz-Szam to przekształcony Dżabhat an-Nusra, powstały w 2012 r. jako syryjska gałąź Al Kaidy organizacja, która przez dekadę była jednym z głównych aktorów krwawej wojny w Syrii do czasu, aż nie została do 2017 r. zepchnięta do prowincji Idlib w północno-wschodniej cześci kraju. W następnych latach armia syryjska zdołała odbić nawet ponad połowę tej prowincji i Tahrir asz-Szam wraz z innymi organizacjami kontrolowała jeszcze dwa tygodnie temu tylko część przy granicy tureckiej. W przeszłości to właśnie stanowisko Ankary stanęło na przeszkodzie władzom Syrii dokończenia likwidacji tej enklawy.

english.almayadeen.net/middleeasteye.net/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności