Czterech żołnierzy USA zginęło w zamachu w mieście Manbidż w Syrii

Czterech żołnierzy USA zginęło a trzech zostało rannych w wyniku eksplozji w syryjskim mieście Manbidż na północy kraju – podała w środę agencja Reutera powołując się na źródła w amerykańskiej administracji.

Reuters pisze, że strona internetowa związana z Państwem Islamskim podała wcześniej, że był to zamach samobójczy, który był wymierzony w amerykańskich żołnierzy patrolujących Manbidż.

Według agencji TASS powołującej się na telewizję Al Hadath eksplozja nastąpiła w centrum miasta wewnątrz lub obok restauracji, w której w tym momencie mogło znajdować się co najmniej 15 Amerykanów. Źródło to określiło liczbę zabitych w tym zamachu jako „co najmniej 15”. Rannych miał zabrać z miejsca zdarzenia śmigłowiec armii USA.

Wcześniej agencja AFP pisała, opierając się na doniesieniach Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, że w zamachu zginęło dziewięciu cywilów, pięciu „bojowników wspieranych przez USA” oraz jeden amerykański żołnierz. Agencja zauważyła, że atak nastąpił po tym, jak Kurdowie, którzy wraz z Amerykanami kontrolują Manbidż, odrzucili turecki plan ustanowienia „strefy bezpieczeństwa” po syryjskiej stronie granicy syryjsko-tureckiej. Planowany bufor miał objąć znaczną część terenów opanowanych w Syrii przez Kurdów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Od 2016 roku Manbidż znajdowało się w rękach Syryjskich Sił Demokratycznych (DSF) i będących ich częścią kurdyjskich Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG), które odbiły miasto w rąk Państwa Islamskiego. Jak pisaliśmy, w zeszłym roku, dzięki wsparciu amerykańskiego lotnictwa oraz amerykańskich oddziałów lądowych, Kurdowie zdobyli tereny daleko przekraczające obszar zamieszkany przez swoją grupę etniczną kontrolując całą północno-wschodnią część Syrii. Sytuację kurdyjskiego parapaństwa całkowicie zmieniła decyzja prezydenta USA Donalda Tumpa, który 19 grudnia ogłosił, że dokona szybkiego wycofania z Syrii wszystkich amerykańskich żołnierzy. Kurdowie, obawiając się Turcji, określającej ich jako swojego głównego wroga w Syrii, woleli oddać część zajmowanych przez siebie terenów pod kontrolę syryjskiej armii. Pod koniec grudnia syryjska armia dotarła do Manbidż, lecz wciąż pozostawali w nim Amerykanie.

Kresy.pl / Reuters / TASS

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz