Karol Nawrocki spotkał się z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i generałem Wiesławem Kukułą po doniesieniach o anulowaniu rotacyjnego przerzutu amerykańskiej brygady pancernej do Polski. Szef BBN Bartosz Grodecki przekazał, że prezydent oczekuje współpracy wszystkich ośrodków władzy przy zwiększaniu obecności wojsk USA. Rząd zapewnia, że decyzje Pentagonu mają charakter logistyczny.
W piątek w Warszawie prezydent Karol Nawrocki spotkał się z wicepremierem i ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generałem Wiesławem Kukułą, a rozmowa dotyczyła bezpieczeństwa regionu i obecności wojsk amerykańskich w Polsce.
Jak podały Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, spotkanie odbyło się po doniesieniach o anulowaniu przez Pentagon planowanego rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. żołnierzy USA do Polski. W rozmowie uczestniczyli także szef BBN Bartosz Grodecki oraz jego zastępcy: generał brygady rezerwy Andrzej Kowalski i generał brygady rezerwy Mirosław Bryś.
Wczoraj towarzyszyłem Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu w spotkaniu z wicepremierem i ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz szefem sztabu generalnego WP gen. Wiesławem Kukułą.
Głównym tematem rozmowy były kwestie bezpieczeństwa naszego regionu ze… pic.twitter.com/HUqceFFDJu— Bartosz Grodecki (@BartoszGrodecki) May 16, 2026
O spotkaniu szef BBN poinformował w sobotę na platformie X. Grodecki przekazał, że głównym tematem rozmowy były kwestie bezpieczeństwa naszego regionu, ze szczególnym uwzględnieniem obecności wojsk USA w Polsce.
„Prezydent wyraźnie podkreślił, że proces zwiększania obecności wojsk USA w Polsce należy wspierać i oczekuje w tej kwestii współpracy ze strony wszystkich ośrodków władzy” — przekazał Grodecki.
Szef BBN zaznaczył, że obecność wojsk amerykańskich ma znaczenie dla bezpieczeństwa Polski i wschodniej flanki NATO.
„Stacjonowanie żołnierzy naszego najbliższego sojusznika w Polsce wzmacnia wschodnią flankę NATO, a także podnosi poziom bezpieczeństwa i odstraszania” — napisał Grodecki.
Anulowanie wysłania wojsk USA do Polski i redukcja sił w Europie
Agencja Reuters poinformowała w piątek, powołując się na dwóch anonimowych amerykańskich urzędników, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. CNN podała, powołując się na źródła w Departamencie Obrony USA, że decyzja szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii działań zmierzających do redukcji liczby sił USA w Europie.
Do sprawy odniósł się w amerykańskiej Izbie Reprezentantów dowódca US Army generał Christopher LaNeve. Generał mówił, że otrzymał instrukcje dotyczące redukcji sił.
„Otrzymaliśmy instrukcje dotyczące redukcji sił. […] uznaliśmy, że najbardziej sensowne byłoby, aby ta brygada nie wysyłała swoich sił na teatr działań” — powiedział dowódca US Army generał Christopher LaNeve.
Generał LaNeve zaznaczył, że strona amerykańska pozostaje w kontakcie z dowódcą sił USA w Europie generałem Alexusem Grynkewichem. „Będziemy nadal ściśle współpracować z generałem Grynkewichem i jego zespołem, aby zapewnić mu odpowiednie siły od nas” — dodał generał.
Premier Donald Tusk podkreślił, że Polska od miesięcy spodziewała się decyzji dotyczących amerykańskiej obecności wojskowej w Europie. Wskazał, że Stany Zjednoczone, które określił jako najważniejszego i najbliższego sojusznika Polski, od lat zapowiadały korektę w swojej polityce oraz większe zainteresowanie innymi kierunkami. Premier zaznaczył, że otrzymał zapewnienia dotyczące charakteru decyzji Pentagonu. Według niego zmiany mają wymiar logistyczny i nie powinny osłabić zdolności odstraszania.
Kosiniak-Kamysz przekazał w piątek wieczorem w TVN24, że w środę spotka się z generałem Danem Caine’em, przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA. Wcześniej generał Kukuła ma spotkać się z dowódcą wojsk USA w Europie generałem Grynkewichem.
Na początku maja USA ogłosiły wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec. W zeszłym tygodniu prezydent USA Donald Trump powiedział, że może przesunąć żołnierzy z Niemiec do Polski.
Prezydent Karol Nawrocki informował wcześniej, że rozmawiał z Trumpem o relokacji amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Mówił wtedy, że Polska jest gotowa ich przyjąć, jeśli taka będzie decyzja prezydenta USA. Premier deklarował również, że w razie możliwości zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce rząd i prezydent będą w tej sprawie współpracować.
W Polsce stacjonuje ok. 10 tys. amerykańskich żołnierzy, jest to trzeci wynik w Europie – 37 tys. przebywa w Niemczech, około 13 tys. jest we Włoszech. Z kolei na Litwie znajduje się ponad 1 tys. żołnierzy USA.
Kresy.pl/gov.pl/Onet






























