Kierujący pracami Rady Bezpieczeństwa Białorusi Stanisław Zaś skomentował prace tej instytucji nad zapewnieniem krajowi bezpieczeństwa informacyjnego.

Bezpieczeństwo informacyjne Białorusi było kwestią omawianą w czasie na niedawnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa, które poprowadził prezydent tego państwa Aleksander Łukaszenko. W czasie swojego wystąpienia Łukaszenko wezwał instytucje państwowe by stwarzały warunki w których promowane będą „zasady humanizmu, priorytety silnych stosunków rodzinnych i zdrowego sposobu życia”. W ten sposób państwo może zapobiec „destrukcyjnym oddziaływaniom na społeczeństwo” i ocalić jego kulturę.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Obrady Rady Bezpieczeństwa skomentował jej sekretarz Stanisław Zaś. „Ważny temat, który dzisiaj wybrzmiał, to ochrona tradycyjnych wartości i fundamentów. Temu poświęcony jest cały rozdział w koncepcji bezpieczeństwa informacyjnego. I proponuje się by to traktować jako jeden z głównych obiektów ochrony w przestrzeni informacyjnej. Był przedstawiony cały szereg propozycji właśnie w tym kierunku działań. Rozważana jest możliwość przyjęcia oddzielnego programu dla utrzymania tradycyjnych wartości naszego społeczeństwa” – wypowiedź Zasia cytuje niezależny białoruski portal Biełorusskij Partizan.

Zaś ocenił, że przestrzeń informacyjna Białorusi jest obecnie zbyt otwarta i jest „przestrzeliwana” za wszystkich kierunków. „Dlatego musimy utrzymać i swoją suwerenność, i wartości kulturowe, dziedzictwo historyczne i tradycyjne fundamenty” – dodał urzędnik.

Zaś nie skonkretyzował co rozumie jako tradycyjne wartości. Wiadomo jednak, że władze Białorusi nie pozwalają na propagowanie w przestrzeni publicznej postulatów i symboliki ruchu LGBT.

belaruspartisan.by/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz