Białoruś zaniepokojona przerzuceniem na Litwę kilkudziesięciu czołgów USA

Amerykańscy żołnierze mają pozostać na Litwie do wiosny 2020 roku. Zaniepokojenie przerzuceniem takich sił w pobliże swojej granicy wyraziła Białoruś.

Jak podała Polska Agencja Prasowa, w poniedziałek na Litwie wylądował 500-osobowy batalion amerykańskiej piechoty wraz z 8 czołgami Abrams i 21 wozami bojowymi piechoty Bradley. W najbliższych tygodniach na Litwę przybędzie kolejnych kilkadziesiąt czołgów. Amerykańscy żołnierze mają przebywać na Litwie przez pół roku.

„Przede wszystkim jest to wiadomość dla Litwy i sąsiednich państw NATO, że sojusznicy są razem z nami” – powiedział agencji AFP minister obrony Litwy Raimundas Karoblis. „Jest to również wiadomość dla Rosji, że USA są zaangażowane i jest to dodatkowy element odstraszający” – dodawał minister.

Żołnierze amerykańscy mają pomagać litewskiej armii w mechanizacji jej sił lądowych. Litwini zapewnili im bazę na poligonie w Podbrodziu, tuż przy granicy z Białorusią.

Według PAP od wiosny 2014 roku na Litwie odbyło się kilkanaście rotacji armii USA, ostatnio w 2017 roku. Inaczej na tę sprawę patrzą Białorusini. „Do tej pory w tym kraju [na Litwie – red.] nie było żadnych amerykańskich jednostek. Teraz się tam pojawiają. Przede wszystkim przybyły jednostki pancerne” – powiedział we wtorek agencji Biełta sekretarz Rady Bezpieczeństwa Białorusi Stanisław Zaś, twierdząc, że na Litwę przybywają „oddziały dywizji pancernej”.

Jak ujawnił Zaś, prezydent Łukaszenko nakazał Radzie Bezpieczeństwa i ministerstwu obrony przedstawienie planu działania będącego odpowiedzią na rozmieszczenie takich sił USA tuż przy białoruskiej granicy. Propozycje działań zostaną przedłożone Łukaszence w trakcie przyszłego tygodnia.

Według Zasia zaniepokojenie Białorusi budzą również manewry NATO „Defender Europe”, w których wedle jego słów wiosną 2020 roku weźmie udział 40 tys. żołnierzy z 18 państw, w tym połowa z USA. Jak mówił, manewry odbędą się w dziesięciu państwach, w tym w Polsce oraz na Litwie i Łotwie. Zdaniem białoruskiego urzędnika dochodzi do militaryzacji regionu będącego efektem „konfliktu pomiędzy ośrodkami siły”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Amerykańskie czołgi testują litewski poligon

Kresy.pl / Biełta / AFP / PAP




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz