Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Białorusi, Stanisław Zaś ujawnił, że Moskwa zaproponowała Białorusi ustanowienie swojej nowej bazy wojskowej.

Zaś mówił w wywiadzie dla telewizji STW o tym jak Białoruś próbowała porozumieć się z Rosją na temat realizacji zakupu rosyjskich myśliwców Su-30SM, jak to ujął „o okazaniu nam pomocy w rozwiązaniu tego skomplikowanego i bardzo kosztochłonnego zadania”. Sformułowanie Zasia może świadczyć, że Białorusini próbowali uzyskać preferencyjne warunki zapłaty za zakontraktowane samoloty wojskowe. Do porozumienia jednak nie doszło z powodu warunku jaki postawili Rosjanie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak powiedział sekretarz Rady Bezpieczeństwa Białorusi – „dostaliśmy propozycję rozmieszczenia na naszym terytorium bazy sił powietrznych Federacji Rosyjskiej. Ale zgodzicie się, że to nie jedno i to samo. Rozmieszczenie tu, na naszej ziemi bazy sił powietrznych nie rozwiązuje problemu naszego własnego lotnictwa wojskowego”.

Dlatego „zaczęliśmy opierać się na naszych własnych możliwościach” – zadeklarował Zaś, zapewniając, że odpowiednie środki finansowe zostały już zarezerwowane na rachunkach białoruskiego Ministerstwa Obrony. Stwierdził też, że białoruska armia już przeszkoliła pilotów, techników, przystosowała infrastrukturę i podpisała z Rosjanami konieczne umowy co, zdaniem Zasia, wyznacza rozpoczęcie „przezbrojenia wszystkich naszych Sił Powietrznych na nowe typy samolotów”.

Kontrakt na dostawę 12 samolotów Su-30SM Białorusini podpisali z rosyjskim dostawcą jeszcze w czerwcu 2017 r. Ogólna suma jaką zarobią Rosjanie to 600 mln dol.

Czytaj także: Premier Białorusi uznał przejście na rosyjskie stawki podatkowe za korzystne dla firm

tut.by/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz