W Mińsku, ale też innych białoruskich miastach tłumy ludzi ustawiły się w kolejkach by złożyć podpisy poparcia dla kandydatury żony zatrzymanego w piątek opozycyjnego działacza.

Członkowie grup inicjatywnych osób pragnących wystawić swoje kandydatury w sierpniowych wyborach prezydenckich prowadzili zbiórkę w Mińsku na targu komarowskim. Zbierano tam  w niedzielę podpisy dla Walerija Cepkało, Wiktora Babaryko i Sietłany Ciechanowskiej. W gmachem targu zgromadziły się tysiące ludzi. Do stolików dwojga ostatnich kandydatów ustawiają się długie kolejki osób chcących wyrazić poparcie. Babaryko to wieloletni prezes Biełgazprombanku – spółki-córki Gazpromu działającej na Białorusi. Ciechonowska to żona Siergieja Ciechanowskiego, któremu władze odmówiły zgody na wysunięcie kandydatury i który posługuje się ostrą retoryką wymierzoną w obecnego prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenkę, którego nazywa „karaluchem”. Ciechanowski został w piątek zatrzymany w czasie zbiórki podpisów w Grodnie i obecnie przebywa w areszcie w Mińsku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według relacji portalu Tut.by część obywateli składa podpisy pod listami poparcia dwóch lub trzech kandydatów. Cepkało również jest w stanie je pozyskiwać, ale pod stolikiem jego aktywistów nie ustawia się kolejka. Ilustrują to zdjęcia opublikowane przez portal, ale też zamieszczane przez mieszkańców miasta na serwisach społecznościowych. Portal Naviny.by twierdzi, że na targu komarowskim pojawili się także przedstawiciele grup inicjatywnych dwóch kolejnych pretendentów do stanowiska prezydenta Białorusi: Andrieja Dmitrijewa i Nikołaja Kozłowa.

Gdy liczba zgromadzonych ludzi przekroczyła tysiąc zbiórka podpisów przerodziła się w spontaniczną manifestację. Tłum zgromadzonych zaczął skandować: „Wolności”, „Wypuszczaj”, oraz odwołanie do określenia Łukaszenki „karaluchem”. Niektórzy z nich trzymają zakazane biało-czerwono-białe flagi Białorusi z lat 1991-1994.

 

Mińsk nie był jednak jednym białoruskim miastem, gdzie obywatele w znacznej liczbie zbierali się by wyrazić poparcie dla ewentualnych kontrkandydatów Łukaszenki. Jak twierdzą Naviny.by w Homlu pod gmachem Centralnego Domu Towarowego w kolejce do stolika grupy inicjatywnej Ciechanowskiej ustawiło się około tysiąca osób. To już kolejny raz gdy zbiórka podpisów dla niej gromadzi w tym mieście znaczną liczbę ludzi. Tutaj także funkcjonariusze milicji próbowali doprowadzić do rozejścia się zebranych. Homel jest stolicą południowo-wschodniego obwodu Białorusi, nie ma dłuższej i szerszej tradycji działalności zorganizowanej opozycji jak Mińsk czy Grodno.

Także w Grodnie, w samym jego centrum na Placu Sowieckim, do osób zbierających podpisy na listy poparcia dla Ciechanowskiej ustawiła się długa kolejka obywateli. Podobnie było w Brześciu gdzie długa kolejka chętnych poprzeć kandydaturę małżonki opozycyjnego blogera utworzyła długą kolejkę ciągnącą się przez reprezentacyjny deptak miasta – ulicę Sowiecką.

tut.by/naviny.by/twitter.com/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz