Prezydent Tokajew obłoży oligarchów daninami

Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew zapowiedział, że wielkie spółki i oligarchowie będą musieli złożyć się na specjalny państwowy fundusz.

Prezydent Tokajew wystąpił we wtorek przed Mażylisem – izbą niższą miejscowego parlamentu. Zapowiedział on utworzenie specjalnego funduszu, środki z którego maja być używane do wspierania uboższych grup społecznych.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5444.39 PLN    (24.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Zarządzam dziś powołanie społecznego funduszu socjalnego… będzie on zajmować się rozwiązywaniem realnych problemów w ochronie zdrowia, oświaty, wsparcia socjalnego” – słowa przywódcy zacytowała agencja Fergana News.

Tokajew wskazał skąd weźmie środki do nowego funduszu – „Dzięki pierwszemu prezydentowi, elbasy [przywódcy narodu – tytuł Nursułtana Nazarbajewa] w kraju pojawiła się grupa bardzo zyskownych przedsiębiorstw i warstwa ludzi bogatych nawet według światowych standardów. Uważam, że przyszedł czas oddać co należy narodowi Kazachstanu i pomagać mu na zasadzie regularnej i systemowej. Dlatego do rządu należy określenie kręgu przedsiębiorstw i uzgodnienie z nimi rocznych wkładów do funduszu”.

Fergana zwraca uwagę, że po raz pierwszy od wybuchu protestów ulicznych prezydent Kazachstanu wspomniał publicznie o swoim poprzedniku i niegdysiejszym promotorze Nursułtanie Nazarbajewie. Ten drugi stracił w czasie protestów kluczowe stanowisko szefa Rady Bezpieczeństwa, które zajął sam Tokajew i nie pokazuje się publicznie.

W dalszej części przemówienia Tokajew zwrócił jeszcze uwagę na pogłębiający się problem nierówności społecznych w republice i na wątpliwą dostępność środków wsparcia ze strony państwa. Prezydent powiedział, że działalność Banku Rozwoju Kazachstanu zostanie zrewidowana. Polecił także rządowi przyjęcie programu zwiększenia dochodów ludności w ciągu dwóch miesięcy.

2 stycznia w obwodzie mangystauskim na zachodzie Kazachstanu wybuchły protesty na tle podwyżki ceny gazu LPG. Już następnego dnia wybuchły one we wszystkich większych miastach kraju. Mimo decyzji władz o dymisji rządu i obniżeniu ceny gazu LPG do poprzedniego poziomu protesty trwały, wysuwając hasła odsunięcia od wpływu na państwo Nursułtana Nazarbajewa.

Szybko protestujący zaczęli ścierać się z policją, która początkowo była stosunkowo ustępliwa. Dopiero po przemówieniu prezydenta Tokajewa z 5 stycznia siły porządkowe i wojsko zaczęły stosować ostra środki tłumienia protestów, które przerodziły się w zamieszki.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W niektórych miejscach protestujący uzbroili się w broń odbieraną funkcjonariuszom policji i żołnierzom. Doprowadziło to wybuchu strzelanin w największym mieście kraju Ałmaty, gdzie spalona została siedziba władz miejskich i siedziba prezydenta oraz gdzie doszło do zdemolowania holu portu lotniczego i masowych rabunków sklepów. Prezydent Tokajew oszacował równowartość strat materialnych na 2-3 mld dol.

Oskarżył już szefów służb bezpieczeństwa o bierność w obliczu zagrożenia destabilizacją państwa. Stanowisko szefa Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego stracił już zaufany Nazarbajewa, który następnie został aresztowany pod zarzutem zdrady państwa. Stanowisko stracili krewni i inni stronnicy pierwszego prezydenta kraju.

fergana.news/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz