Premier Węgier Viktor Orbán uzasadnia swoją wizytę w środkowoazjatyckiej republice zmianami w światowym układzie geopolitycznym.

Premier Węgier przybył do Kazachstanu we wtorek. W ciągu dwóch dni spotkał się z premierem Askarem Maminem, pierwszym prezydentem Nursułtanem Nazarbajewem, który w marcu zrezygnował ze stanowiska głowy państwa na rzecz Kasyma-Żomarta Tokajewa zachowując jednak wpływ na kazachską politykę. Orbán spotkał się końcu także z samym Tokajewem.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Węgierski lider wpisał swoją wizytę w środkowoazjatyckiej republice w refleksję o zmieniającym się ładzie światowym. „Zmieniła się równowaga między Wschodem i Zachodem, w czym Węgry widzą nie zagrożenie, tylko szansę, i chcą ją wykorzystać do zacieśnienia kontaktów ze wschodnimi państwami” – powiedział w środę Orbán. Uznał on, że na skutek „wypracowywania drogą eksperymentów najbardziej udanych systemów politycznych Zachód słusznie sądził, że jest zdolny do największych osiągnięć na świecie”, jednak obecnie sytuacja się zmienia, a państwa niezachodnie skutecznie się rozwijają.

Węgierski premier podkreślił, że demokracji nie można oddzielić od stabilności rządów i wskazywał na Kazachstan jako przykład tego rodzaju stabilności. Jak ocenił rozwój tego państwa zasługuje na uznanie. Przypominał o tym, że Węgry były pierwszym państwem środkowoeuropejskim, które zawarło porozumienie o strategicznym partnerstwie z Kazachstanem i powoływał się nawet na „historyczne korzenie” jakie według niego łączą Madziarów i ludy tureckie.

forsal.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz