Wall Street rośnie po zawieszeniu ceł Trumpa

Środowe ogłoszenie przez prezydenta USA Donalda Trumpa zawieszenia wszystkich dodatkowych ceł oprócz tych nałożonych na Chiny znacznie poprawiło nastroje inwestorów na Wall Street.

Po wahaniach w pierwszej części dnia, indeksy zaczęły gwałtownie rosnąć po deklaracji Trumpa w sprawie zawieszenia ceł ogłoszonych przed tygodniem. S&P 500 zyskał ponad 9%, co było największym skokiem od lat, niwelując znaczną część strat z ostatnich kilku dni. Dow Jones Industrial Average wzrósł o prawie 3000 punktów, podczas gdy Nasdaq miał swój najlepszy dzień od 24 lat, NBC News zrelacjonowała stan na godz.16 czasu nowojorskiego.

Sekretarz skarbu Scott Bessent powiedział w środę, po dniach gwałtownych strat na rynkach, prezydent Trump dąży do „indywidualnych” umów handlowych z każdym krajem.

Przed środowym otwarciem analitycy ostrzegali, że wszelkie zyski mogą być po prostu wynikiem niewielkich wolumenów obrotu, ponieważ coraz większa część inwestorów stara się przeczekać zmienność.

Niemal natychmiast po deklaracji Trump nałożenia najwyższych ceł od około stulecia, nastąpiła masowa wyprzedaż akcji a część inwestorów szukała bezpiecznej przystani w obligacjach. Do czasu, bo potem nastąpiła i ich wyprzedaż. Pojawiła się perspektywa, jak uznala NBC News, niestabilości finansowej.

Analitycy, na których powołała się Associated Press ocenili, że za wyprzedażą obligacji może kryć się kilka przyczyn, w tym fundusze hedgingowe i inni inwestorzy, którzy postanowili sprzedać swoje obligacje skarbowe, aby pozyskać gotówkę i zrekompensować straty na rynku akcji.

“Gdy cła weszły w życie tuż po północy, rentowność lub stopa procentowa, jakiej żądali inwestorzy, aby pożyczyć rządowi USA, zaczęła szybko rosnąć — podważając jeden z kluczowych argumentów Białego Domu na rzecz realizacji strategii taryfowej” – twierdzi portal telewizji. Dyrektor generalny JPMorgan Chase, Jamie Dimon zaczął ostrzegać przed popadnięciem USA w recesję.

Trump początkowo zapowiadał nasilenie swoje ofensywy celnej i obiecał nałożyć dodatkowe cła na produkty farmaceutyczne, co spowodowało, że akcje dużych firm biofarmaceutycznych gwałtownie spadły przed otwarciem rynku.

2 kwietnia Donald Trump ogłosił nałożenie bazowej stawki cła importowego na poziomie 10 proc., która zaczęła obowiązywać w sobotę. Wiele państw zostało jednak obłożonych dodatkowką stawką, jako te, które mają według prezydenta USA, prowadzić nieuczciwą politykę handlową wobec jego państwa. W praktyce miarą tej nieuczciwości stała się dla Trumpa wysokość ujemnego salda USA  w relacjach handlowych z danym państwem.

Wśród państw świata ChRL została obłożona jednym z najwyższych łącznych poziomów oclenia – 54-procentową stawką. Pekin zapowiedział w odwecie, że od 10 kwietnia nałoży dodatkowe cła w wysokości 34 proc. na wszystkie towary importowane z USA. W poniedziałek Trump odpowiedział na to w tonie ultimatum, iż jeśli do 8 kwietnia ChRL nie wycofa się z ruchu odwetowego on podwyższy cło na chiński import o 50 proc. Groźba została spełniona w środę. Jeszcze tego samego dnia Pekin zareagował podniesieniem cła importowego na amerykańskiego towary do 84 proc.

W środę Trump ogłosił nieoczekiwanie, że znosi wszystkie dodatkowe stawki celne wobec państw z wyjątkiem Chin, wobec których dodatkowe cło zostało podwyższone.

nbcnews.com/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności