Premier Indii Narendra Modi poinformował prezydenta USA Donalda Trumpa, że zawieszenie broni między Indiami a Pakistanem po czterodniowym konflikcie w maju było efektem bezpośrednich rozmów wojskowych, a nie mediacji Stanów Zjednoczonych.

10 maja Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że dzięki negocjacjom przeprowadzonym przez Waszyngton, udało się osiągnąć pełne zawieszenie broni między Indiami a Pakistanem. Informację o rozejmie potwierdziły wówczas obie strony konfliktu.

Indie już wcześniej zaprzeczały istnieniu jakiejkolwiek mediacji strony trzeciej. Rozmowa telefoniczna Modiego z Trumpem, do której doszło we wtorek na marginesie szczytu G7 w Kanadzie, gdzie Modi był obecny jako gość, była ich pierwszym bezpośrednim kontaktem od czasu konfliktu z początku maja.

— „Premier Modi jasno powiedział prezydentowi Trumpowi, że w tym okresie nie prowadzono żadnych rozmów dotyczących umowy handlowej między Indiami a USA, ani mediacji Stanów Zjednoczonych w relacjach indyjsko-pakistańskich” — przekazał w oświadczeniu prasowym indyjski minister spraw zagranicznych Vikram Misri.

— „Rozmowy o zaprzestaniu działań militarnych odbywały się bezpośrednio między Indiami a Pakistanem, przy wykorzystaniu istniejących kanałów wojskowych i na wniosek Pakistanu. Premier Modi podkreślił, że Indie nigdy nie zaakceptowały mediacji w przeszłości i nie zamierzają tego robić w przyszłości” — dodał.

Misri poinformował, że pierwotnie planowano spotkanie obu przywódców na marginesie szczytu G7, jednak Trump opuścił wydarzenie dzień wcześniej ze względu na sytuację na Bliskim Wschodzie.

Napięcia między Indiami a Pakistanem zaostrzyły się, kiedy 22 kwietnia grupa bojowników otworzyła ogień do turystów w Kaszmirze. Zginęło 26 osób. Indie oskarżyły Pakistan o tolerowanie organizacji terrorystycznej, która przeprowadziła atak.

Dwa dni później indyjska policja ujawniła personalia podejrzanych o sprawstwo ataku terrorystycznego. Nowe Dehli oskarżało sąsiedni Pakistan o popieranie terrorystów i uchwaliła pakiet sankcji na swojego sąsiada.

6 maja Indie rozpoczęły operację „Sindor”, która oficjalnie miała być wymierzona w bazy i członków islamistycznych organizacji terrorystycznych działających z pakistańskiego Kaszmiru. Indyjski resort obrony zakomunikował, że w podczas ataku nie ucierpiał żaden pakistański obiekt wojskowy, ale dziewięć lokalizacji, „z których planowano i kierowano atakami terrorystycznymi przeciwko Indiom”.

Następnego doszło do odwetu ze strony Pakistanu. Przez trzy dni obie strony przeprowadzały wzajemne ataki na obiekty wojskowe. Jeszcze w sobotę w nocy pakistańskie władze podały, że indyjskie myśliwce zaatakowały trzema rakietami powietrze-ziemia bazy lotnicze, w tym znajdującą się niedaleko stolicy bazę.

Indie i Pakistan toczyły ten krótkotrwały konflikt nie przekraczając wzajemnie swoich granic. 7 maja informowaliśmy o bitwie myśliwców, która była jedną z największych w historii lotnictwa – 125 myśliwców starło się przez ponad godzinę, ale żadna ze stron nie opuszczała własnej przestrzeni powietrznej. CNN przekazała, że wymiana ognia toczyła się na odległość sięgającą 160 kilometrów.

Kaszmir, zamieszkany w większość przez ludność muzułmańską, jest przedmiotem sporu terytorialnego między Indiami a Pakistanem od 1947 roku. Sąsiadujące państwa stoczyły trzy wojny o region, stale dochodzi do przypadków wymiany ognia na linii rozgraniczenia.

W lutym 2020 roku doszło do zbrojnej eskalacji między dwoma państwami po zamachach dokonanych w Kaszmirze przez wspieranych przez Pakistan bojowników. Indie przeprowadziły w odwecie naloty na ich bazy w sąsiednim państwie, w trakcie których doszło do walk między pilotami hinduskimi i pakistańskimi.

Jeszcze w sierpniu 2019 roku władze Indii zniosły autonomię Kaszmiru i następnie podzieliły region na dwie jednostki administracyjne co wywołało protesty społeczne.

Posunięcie wzbudziło już krytykę ze strony opozycji, szczególnie polityków muzułmańskich, którzy uznali je za pogwałcenie praw rdzennej ludności Kaszmiru.

Kresy.pl/reuters.com

Tagi: , , ,
forma płatności