Prezydent Algierii zrezygnował z urzędu

Wieloletni prezydent Algierii Abd al-Aziz Buteflika zrzekł się we wtorek ze skutkiem natychmiastowym zajmowanego urzędu – donosi agencja Reutera powołując się na algierską państwową agencję informacyjną APS. Do ustąpienia Butefliki doprowadziły trwające od wielu tygodni protesty uliczne.

Jak pisaliśmy, w lutym br. zapowiedź ubiegania się o piątą kadencję prezydencką przez 82-letniego, schorowanego, poruszającego się na wózku inwalidzkim Buteflikę wywołała falę protestów społecznych na ulicach algierskich miast. Uczestnicy protestów uznali prezydenta za marionetkę elity rządzącej, która nie będzie w stanie zainicjować reform gwarantujących wzrost pogrążonej w stagnacji gospodarki i zmniejszenie wysokiego, szczególnie wśród młodzieży, bezrobocia. Pod naciskiem ulicy Buteflika w marcu ogłosił, że nie będzie ubiegał się o kolejną kadencję, jednak zapowiedział przełożenie na nieokreślony termin zaplanowanych na 18. kwietnia wyborów prezydenckich. Nie zadowoliło to Algierczyków, którzy jeszcze tłumniej zaczęli wychodzić na ulice domagając się jak najszybszego ustąpienia ze stanowiska rządzącego od 20 lat polityka. Nie uspokoiła ich również zmiana na stanowisku premiera i zapowiedź utworzenia „rządu technokratycznego”.

W poniedziałek Buteflika wydał oświadczenie, w którym zapowiedział, że odejdzie przed zakończeniem swojej kadencji 28. kwietnia br. Także to nie zadowoliło algierskiej ulicy i we wtorek rano setki studentów demonstrowały w Algierze, żądając zmiany systemu politycznego na taki, który pozwoli na przeprowadzenie reform w kraju. Głos zabrała także armia, której szef sztabu, gen. Ahmed Gaed Salah, określił oświadczenie prezydenta jako wydane przez „niekonstytucyjne i nieautoryzowane strony” i zażądał natychmiastowego wypełnienia „żądań narodu”. Wkrótce potem Buteflika oficjalnie poinformował Radę Konstytucyjną o zakończeniu swojej kadencji na stanowisku prezydenta.

Zgodnie z algierską konstytucją obowiązki prezydenta przejmie teraz na 90 dni przewodniczący wyższej izby parlamentu, do czasu przeprowadzenia wyborów prezydenckich.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / Reuters / AFP




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz