Algierczycy nadal demonstrują na ulicach

Tysiące ludzi uczestniczyło w największej jak do tej pory manifestacji przeciw władzom w Algierze. Obywatele wychodzili na ulice także w innych miastach Algierii.

Według telewizji France24 piątkowe manifestacje były najliczniejsze od czasu wybuchu protestów przeciw prezydentowi kraju Abd al-Azizowi Buteflice w ubiegłym miesiącu. Telewizja twierdziła, że uczestników mogło być „setki tysięcy”. Mimo, że Buteflika zadeklarował w poniedziałek, iż nie będzie ubiegał się o kolejną, piątą kadencję na stanowisku głowy państwa, obywatele nadal protestują domagając się już jak najszybszego ustąpienia ze stanowiska rządzącego od 20 lat polityka. Nie uspokoiła ich również zmiana na stanowisku premiera i zapowiedź utworzenia „rządu technokratycznego”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zgodnie z relacjami France24 oraz Al Jazeery manifestanci domagali się jak najszybszego ustąpienia Butefliki oraz rozpisania wyborów, które prezydent niedawno przesunął na nieokreślony termin. Zadeklarował jedynie, że odbędą się jeszcze w roku bieżącym. Pierwotnie wybory miały zostać przeprowadzone 18 kwietnia. Jednocześnie wielu z protestujących uznaje 82-letniego, schorowanego Buteflikę za marionetkę elity rządzącej, stąd pojawiają się hasła o „zmianie systemu”. Wśród zgromadzonych na protestach obok flag państwowych licznie powiewają także błękitno-zielono-żółte flagi ludu Berberów, który w przeszłości wielokrotnie protestował przeciwko polityce arabizacji kraju.

Uczestnicy protestów to przede wszystkim osoby młode. Na ulicach jest wiele kobiet. Manifestacje odbywają się nie tylko w Algierze ale też w innych miastach kraju.

„Widzimy wszystkie części algierskiego społeczeństwa” – zapewnił wkrótce po objęciu stanowiska nowy premier Nuradin Bedui, który wcześniej pełnił funkcję ministra spraw wewnętrznych. Zadeklarował, że jego rząd trzyma „otwarte drzwi” do „dyskusji i wymiany wizji”. Z kolei wicepremier Ramtane Lamamra zadeklarował w środę w wywiadzie dla państwowego radia – „Dialog jest naszym obowiązkiem” zapewniając, że „nowy system będzie oparty na woli ludu”.

france24.com/aljazeera.com/middleeasteye.net/kresy.pl

Algierczycy nadal demonstrują na ulicach
1 (20%) 1 głosów.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz