Specjalny inspektor generalny ds. odbudowy Afganistanu z ramienia Stanów Zjednoczonych opublikował swój najnowszy raport na temat działań stablizacyjnych w Afganistanie.

Raport został opublikowany 24 maja br. Konkluzja raportu jest jednoznaczna: próby ustabilizowania Afganistanu po amerykańskiej inwazji w w październiku 2001 roku okazały się porażką. „W latach 2001-2017, wysiłki rządu USA zmierzające do ustabilizowania niepewnych i kontestowanych obszarów w Afganistanie w większości zawiodły” – twierdzi raport.

Wśród głównych niedociągnieć, raport wymienia m.in złą alokację środków oraz implementację błędnej strategii militarnej. „Ponieważ koalicja priorytetowo traktowała najgroźniejsze obszary [Afganistanu], nieustannie walczyła o likwidacje rebeliantów. W rezultacie, koalicja nie mogła zrobić wystarczających postępów, aby przekonać Afgańczyków na tych lub innych obszarach kraju, że rząd może ich chronić, jeśli otwarcie zwrócą się przeciwko rebeliantów” – czytamy w raporcie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Agencje rządu amerykańskiego „przeznaczyły za dużo pieniędzy, zbyt szybko, w kraju nieprzygotowanym na ich absorpcję”.

Dokument podkreśla, że wysłanie przez prezydenta Baracka Obamę dodatkych 50 tys. żołnierzy amerykańskich do Afganistanu w 2010 roku nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. „Podczas przeglądów strategii w Afganistanie w 2009 roku, prezydent Obama oraz jego doradcy cywilni i wojskowi uruchomili szereg wydarzeń, które sprzyjały nierealistycznym oczekiwaniom odnośnie tego, co można osiągnąć. Zapewnili, że strategia stabilizacyjna rządu USA nie będzie w stanie odnieść sukcesu, najpierw poprzez wysłanie dodatkowych żołnierzy, a następnie poprzez szybki okres przejśicowy” – podkreślają autorzy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pentagon wydał miliony dolarów na wadliwe mundury dla armii Afganistanu

kresy.pl / sigar

Raport: stabilizacja Afganistanu się nie powiodła
Oceń ten artykuł

Reklama

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz