Prezydent Rosji Władimir Putin stwierdził, że dzisiejsza Ukraina obejmuje tereny przymusowo odebrane Polsce, a w Warszawie idea odbudowy państwa „od morza do morza” jest żywa.

„Wiemy też o pomyśle stworzenia wielkiego państwa od morza do morza w jakiejś części politycznego beau monde w Polsce. Przed II wojną światową dużo się o tym mówiło. Była to idée fixe – (tworzenie państwa) od Bałtyku do Morza Czarnego” – powiedział Putin na spotkaniu poświęconym dziesiątej rocznicy odtworzenia Rosyjskiego Towarzystwa Historycznego i Rosyjskiego Wojskowego Towarzystwa Historycznego.

„Teraz widzimy obejmujących się przywódców Polski i Ukrainy. Ale idea jest żywa, idea wchłonięcia Ukrainy nigdzie nie zniknęła” – stwierdził Putin.

Według prezydenta Federacji Rosyjskiej istnieje też idea „zwrócenia tych terytoriów, które zostały oderwane od Polski – to trzeba powiedzieć wprost – przez Stalina po II wojnie światowej”. „Duże obszary, duże (zostały oderwane) od Rumunii, od Węgier” – powiedział Putin.

Podkreślił, że Rosja może być jedynym prawdziwym gwarantem ukraińskiej państwowości i suwerenności.

„Rosja oddała też Ukrainie swoje historyczne terytoria, ale dobrowolnie, aby stworzyć jedną, wspólną kulturową i humanitarną przestrzeń historyczną. A te terytoria, o których wspomniałem powyżej, zostały siłą odebrane Węgrom, Rumunii i Polsce. To są zupełnie inne sytuacje” – podsumował Putin.

Jak informowaliśmy, w lipcu były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew zamieścił na Telegramie mapę, z której wynika, że Polska, Rumunia i Węgry wraz z Rosją miałyby wziąć udział w rozbiorze Ukrainy.

Od początku inwazji Rosji na Ukrainę Dmitrij Miedwiediew zamieszcza w serwisie Telegram oraz na innych forach treści kwestionujące istnienie Ukrainy, grożące użyciem broni jądrowej wobec państw zachodnich oraz inne prowokacyjne wpisy. Pod koniec marca br. w serwisie Sputnik Polska opublikował artykuł, w którym twierdził, że Warszawa patrzy na ukraińskie ziemie jak na „łakomy kąsek” a swoje zamiary ukrywa za antyrosyjską retoryką. W maju, po wypowiedzi prezydenta Dudy o tym, że w przyszłości „między Polską a Ukrainą w przyszłości nie będzie granicy”, napisał na Telegramie, iż „Polacy ogłosili rozbiór Ukrainy”. W czerwcu powątpiewał, czy za dwa lata Ukraina będzie jeszcze istnieć na mapie świata.

Kresy.pl / interfax.ru

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz