Podczas zjazdu klubów „Gazety Polskiej” prezydent Andrzej Duda powiedział, że „nie ma żadnych wątpliwości”, iż wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczący zakazu tzw. aborcji eugenicznej powinien zostać niezwłocznie opublikowany.

Jak pisaliśmy wcześniej, w piątek prezydent Andrzej Duda wziął udział w zjeździe klubów „Gazety Polskiej” za pomocą wideokonferencji. Podczas spotkania poruszono m.in. temat wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który delegalizuje w Polsce tzw. aborcję eugeniczną jako sprzeczną z polską konstytucją. Wyrok nie został jednak opublikowany w terminie i do tej pory nie został ogłoszony.

Prezydent podkreślił, że wyrok TK ws. zakazu tzw. aborcji eugenicznej powinien zostać opublikowany.

„Nie ma żadnych wątpliwości, że wyrok został wydany przez TK i zgodnie z przepisami powinien być niezwłocznie opublikowany. Skoro nie jest publikowany, to rozumiem, że występuje jakaś uzasadniona przyczyna braku tej publikacji. Ale nie mam wątpliwości, że wyrok powinien zostać opublikowany” – powiedział Duda.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Prezydent zwrócił uwagę, że wyrok został uzasadniony, choć na razie tylko ustnie. Wyraził nadzieję, że „w krótkim czasie będziemy mieli i szerokie uzasadnienie pisemne”.

Odnosząc się do trwających w całym kraju protestów przeciwników orzeczenia TK i zwolenników aborcji, Andrzej Duda przyznał, że „atmosfera jest gorąca”, m.in. z powodu koronawirusa i obawy przed wielkim kryzysem gospodarczym czy możliwością utraty pracy lub upadku firmy.

„To wielkie troski, które ludzie mają i obawiają się przyszłości” – mówił prezydent Duda. „Dziś nietrudno o iskrę, która wywoła protesty społeczne. My jako Polska wciąż nie jesteśmy w złej sytuacji, utrzymujemy się na stosunkowo dobrym poziomie, ale mamy świadomość, że pandemia trwa, że liczby zachorowań są bardzo duże, a to zagrożenie jest faktem”.

Podczas swojego wystąpienia, prezydent podkreślał także potrzebę większego „zaakcentowania rodziny, społecznej roli i wartości”, w tym również w programach edukacyjnych i szkolnych.

Dodajmy, że w 2017 roku Duda w wywiadzie udzielonym „Gościowi Niedzielnemu” zapowiedział, że jeżeli przez Sejm przejdzie obywatelski projekt zakazu aborcji eugenicznej, podpisze ustawę.

Jak pisaliśmy, prezydent Andrzej Duda złożył w Sejmie projekt nowelizacji przepisów mający na celu zawężenie interpretacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego zakazującego tzw. aborcji eugenicznej. Projekt prezydenta przewiduje dopuszczalność aborcji w sytuacji wystąpienia tzw. wad letalnych. Jest on krytykowany przez szereg środowisk konserwatywnych i pro-life, w tym eksperci, m.in. z Instytutu Ordo Iuris.

Zaznaczmy, że w opublikowanym w piątek oświadczeniu prezydent Andrzej Duda napisał, że podziela pogląd, iż tzw. aborcja eugeniczna jest niezgodna z konstytucją. Zaznaczył jednak, że wyrok TK doprowadził do sytuacji, w której niemożliwa stała się aborcja także w sytuacji wystąpienia tzw. wad letalnych płodu – „w której wiadomo, że dziecko i tak nie będzie w stanie żyć po porodzie”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„To sytuacja niezwykle delikatna i bolesna dla każdej matki, dla każdego rodzica. W przypadku wad letalnych śmierć dziecka jest nieuchronna. Ochrona jego życia pozostaje zatem poza mocą ludzką” – twierdzi Duda.

CZYTAJ TAKŻE: Córka prezydenta Dudy opowiedziała się po stronie protestującej lewicy

Prezydent zaproponował wprowadzenie nowej przesłanki dopuszczalności aborcji. Miałaby ona być dopuszczalna, „gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na wysokie prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się martwe albo obarczone nieuleczalną chorobą lub wadą, prowadzącą niechybnie i bezpośrednio do śmierci dziecka, bez względu na zastosowane działania terapeutyczne”.

Ponadto, w opiniach komentatorów pojawia się uwaga, że przedstawione przez prezydenta uzasadnienie („W przypadku wad letalnych śmierć dziecka jest nieuchronna. Ochrona jego życia pozostaje zatem poza mocą ludzką”) w pewien sposób zmienia treść określenia „ochrona życia” (uznając przypadki letalne za wyłączone z tej kategorii), a w konsekwencji prowadzi do uzasadnienia eutanazji w przypadku osób śmiertelnie chorych.

Według mediów konserwatywnych, publikacja wyroku TK jest na razie blokowana przez obóz władzy, a kierownictwo PiS chciałoby poczekać z tym do czasu przeforsowania prezydenckiego projektu ustawy. Wiadomo, że prace nad nim monitoruje była wicepremier i była polityk Porozumienia Jarosława Gowina, Jadwiga Emilewicz, która już wcześniej nieoficjalnie zapowiadała scenariusz, zgodnie z którym wejście wyroku w życiu będzie opóźniane do czasu zakończenia prac nad projektem Andrzeja Dudy w parlamencie. Projekt prezydenta Dudy najwyraźniej nie ma jednak wyraźnego poparcia w Sejmie i związku z tym nie wiadomo, czy w ogóle będzie procedowany. Według ustaleń „Wprost”, ponad 30 posłów PiS związanych ze środowiskiem pro-life zamierza sprzeciwić się propozycji prezydenta Andrzeja Dudy ws. dopuszczalności aborcji.

Przeczytaj: Nie opublikowano wyroku TK ws. aborcji eugenicznej. Celem przeforsowanie projektu prezydenta?

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W ostatnim czasie jednoznaczne stanowisko zajęli też wysocy hierarchowie Kościoła w Polsce. Przypomnijmy, że Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki powiedział, że katolik nie może poprzeć propozycji prezydenta ws. dopuszczalności aborcji, gdyż byłaby ona „nową formą eutanazji, która selekcjonuje osoby ze względu na możliwość przeżycia”. Skrytykował też nieopublikowanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Wcześniej rzecznik KEP, ks. Gęsiak powiedział, że „Kościół nie zgodzi się na żaden sposób przerywania życia”.

Przeczytaj: Środowiska proaborcyjne ułożyły napis „dom szatana” przed budynkiem krakowskiej kurii

Jak informowaliśmy, 22 października br. Trybunał Konstytucyjny obradujący w pełnym składzie uznał za niezgodne z konstytucją przepisy dopuszczające tzw. aborcję eugeniczną. Zgodnie z wyrokiem, od którego zdania odrębne złożyli sędziowie Piotr Pszczółkowski i Leon Kieres, niezgodny z konstytucją jest artykuł ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, który dopuszczał aborcję w wypadku podejrzenia ciężkiego uszkodzenia lub nieuleczalnej choroby nienarodzonego dziecka. Orzeczenie TK, zgodnie z przepisami, powinno było zostać opublikowane do poniedziałku 2 listopada. Tak się jednak nie stało.

Przypomnijmy, że podczas zjazdu klubów „Gazety Polskiej” prezydent Andrzej Duda po raz pierwszy bardzo stanowczo wypowiedział się przeciwko nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Zadeklarował, że zrobi „wszystko”, by przepisy te nie weszły w życie. Zaznaczył, że środowiska rolnicze bez żadnych wyjątków nie oceniają pozytywnie tej ustawy. „Wszyscy prosili mnie o weto, albo skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego, żeby zablokować jej wejście w życie” – mówił Duda. W jego ocenie, nowelizacja została „źle przygotowana” i nie powinna była pojawić się w czasie epidemii. W kwestii hodowli zwierząt futerkowych Andrzej Duda okazał się zwolennikiem jej zakazu. Zaznaczał przy tym, że likwidując hodowle należy „godnie” potraktować ludzi, którzy prowadzą tę działalność. Jego zdaniem hodowcom należy wypłacić „godziwe odszkodowania”.

Wcześniej Andrzej Duda bardziej ostrożnie wypowiadał się o projekcie. „Podejmując decyzję dotyczącą ustawy o ochronie zwierząt będę miał na względzie kwestie ich humanitarnego traktowania, ale również byt i jakość życia polskich rolników” – mówił we wrześniu podczas Dożynek Prezydenckich. Media nieoficjalnie informowały, że prezydent skłania się do zawetowania „Piątki”.

RIRM / Kresy.pl

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz