Prezydent Gdańska złożył wniosek o delegalizację ONR

W czwartek prezydent Gdańska Paweł Adamowicz złożył wniosek do ministra sprawiedliwości w reakcji na zjazd i marsz ONR, który odbył się w sobotę w Gdańsku.

O złożeniu wniosku do ministra Ziobry poinformowano podczas konferencji prasowej przed Ratuszem Głównego Miasta Gdańska. W trzystronicowym dokumencie prezydent Gdańska stwierdził, że działalność ONR od wielu lat opiera się na podejmowaniu przedsięwzięć, w których wykorzystuje się retorykę nienawiści rasowej i narodowościowej.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Zdaniem Adamowicza 14 kwietnia Gdańsk stał się miejscem bezprecedensowej manifestacji Obozu Narodowo-Radykalnego. Prezydent Gdańska pisze we wniosku: Temu zgromadzeniu nadano szczególną oprawę. Uczestnicy maszerowali w wojskowym szyku, w trójkowej kolumnie, byli ubrani w jednolite czarne stroje, niektórzy z nich byli zamaskowani, każdy z manifestantów na długim drzewcu niósł flagę państwową lub zieloną flagę z symbolem falangi (…) Sposób przemarszu został starannie wyreżyserowany, miał wywoływać określony efekt wizualny, kojarzył się z historycznymi wydarzeniami, wywołał strach i oburzenie.

ZOBACZ TAKŻE: Działacze ONR świętowali rocznicę powstania organizacji [+FOTO]

Adamowicz w swoim wniosku wskazał na hasła jakie były wznoszone przez sympatyków ONR, m. in.: „PiS, PO jedno zło”, „Śmierć wrogom ojczyzny”, „Ani Unia, ani NATO, Polska tylko dla Polaków”, „Jedna Polska Katolicka”, „Wiara, walka, nacjonalizm”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Zaistniałe zgromadzenie należy oceniać nie tylko przez pryzmat głoszonych haseł, ale także przez sposób jego przeprowadzenia. Byliśmy świadkami balansowania na granicy jawnego nawoływania do nienawiści oraz głoszenia idei dyskwalifikujących ONR jako stowarzyszenia działającego na rzecz dobra społecznego, a poprzez wizualną część zgromadzenia zauważamy wyraźne konotacje oraz sympatyzację z ruchami faszystowskimi – twierdzi Adamowicz.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:  Paweł Adamowicz organizuje manifestację przeciw narodowcom

Prezydent Gdańska dodał, że konstytucja RP zakazuje istnienia organizacji, których „program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową”. Prezydent dodał, że autorem zawiadomienia do Urzędu Miejskiego w Gdańsku ws. demonstracji nie był przedstawiciel ONR, tylko osoba prywatna z Gdańska, która stwierdziła, że zgromadzenie dotyczyć będzie istoty zachowań narodowych, niepodległościowych oraz w przestrzeni publicznej w Polsce.

Kresy.pl / interia.pl

Czytaj kolejny artykuł
3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Gaetano
    Gaetano :

    Ale kiedy ten lewacki knur przemalowywał tramwaje, a zwłaszcza Urząd Pocztowy na Postamt, to jemu Gdańsk nie „kojarzył się z historycznymi wydarzeniami”? Gdyby oenerowców było trochę więcej, to pewnie z narastającego strachu narobiłby w gacie. Dla takiego kosmopolity jak ten wieprz, taki marsz musiał wywołać coś w rodzaju paniki. A hasła w rodzaju: „PiS, PO jedno zło”, czy „Śmierć wrogom ojczyzny” – no cóż, to najczystsza prawda.
    I w tym kontekście trzeba pamiętać, że i pisiatym również ONR bardzo przeszkadza, którzy tylko czekają na odpowiedni pretekst. Zajęty waśniami i ustawkami na użytek ciemnego luda, popis w sprawach kluczowych i tym razem może mówić jednym głosem.