W piątek po południu ukraiński prezydent Petro Poroszenko złożył kwiaty i zapalił znicz pod pomnikiem ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Skwerze Wołyńskim na warszawskim Żoliborzu. Jeden z działaczy kresowych zapytał go, kiedy Ukraina uzna rzeź wołyńską za ludobójstwo. Z kolei poseł Robert Winnicki nazwał gest Poroszenki „festiwalem obłudy”.

Poroszenko bierze udział w szczycie NATOorganizowanym w tych dniach w Warszawie. W ramach oficjalnej delegacji ukraińskiej towarzyszy mu m.in. Nadia Sawczenko, która również była obecna na Skwerze Wołyńskim, a także szef ukraińskiego MSZ Pawło Klimkin. Obecny był takze ambasador Ukrainy Andrij Deszczyca.



Przeczytaj: Ambasador Ukrainy: o nieobecności Polski przy negocjacjach ws. Ukrainy zadecydowali Amerykanie

Po krótkiej modlitwie Poroszenko podszedł do stojącej nieopodal grupy Ukraińców, którzy przybyli na skwer. Wówczas Witold Listowski, prezes Stowarzyszenia Kresowian Kędzierzyn-Koźle głośno zapytał stojącego blisko niego Poroszenkę, kiedy Ukraina uzna zbrodnię wołyńską za ludobójstwo. Wedug relacji osób, które uczestniczyły w tym wydarzeniu, ukraiński prezydent zatrzymał się i wysłuchał Listowskiego niemal do końca, jednak nie odniósł się do tych słów.

„Festiwal obłudy Poroszenki”

„Kwiaty prezydenta Poroszenki na pomniku ofiar ludobójstwa banderowskiego w Warszawie są gestem równie szczerym i ważnym, co… rzucenie paczki chusteczek komuś, komu się wcześniej wylało cysternę pomyj na głowę. A wylewanie, dodatkowo, zamierza się kontynuować”– skomentował gest ukraińskiego prezydenta poseł Robert Winnickiwe wpisie na Facebookuzatytułowanym „Festiwal obłudy Petra Poroszenki”.

„Poroszenko klęknął przed pomnikiem ofiar OUN-UPA niczym niemiecki kanclerz Willy Brandt w 1970 r. przed pomnikiem getta w Warszawie. Tyle, że Brandt nie gloryfikował jednocześnie nazistów, a Poroszenko, wraz z ukraińskimi instytucjami od samorządów po parlament, nieustannie, nawet w tych dniach, podnoszą kult OUN-UPA do rangi państwowej świętości. Trzeba być małego rozumu albo mieć złą wolę, żeby nabrać się na ten teatr obłudy w wykonaniu ukraińskiego prezydenta”– napisał lider Ruchu Narodowego.

PRZECZYTAJ:

Prezydent Ukrainy jest dumny z UPA

Petro Poroszenko: OUN-UPA przykładem bohaterstwa. Czas rozpatrzyć nadanie statusu kombatantów jej żołnierzom

Poroszenko pozdrowił członków UPA w parlamencie i zrobił sobie z nimi zdjęcie [+FOTO]

Petro Poroszenko złożył hołd UPA

Ukraina: prezydent zatwierdził nowe naramienniki dla armii – wzorowane na UPA [+FOTO]

KRESY.PL

Reklama

Tagi:

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

11 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. upadlina
    upadlina :

    Schizofrenia kretyna walcmana w czystej postaci, choć tak naprawdę to bardziej wyrachowana i perfidna próba udobruchania Polaków!!……….Kutas walcman, który sam podpisał ustawę o gloryfikacji ludobójców banderowskich, teraz złożył kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym ofiary tych ludobójców!!!!!……….Czy wszyscy upadlińcy mają taką skłonność do schizofrenicznych zachowań, bo to nie pierwszy obywatel tej nacji, który próbuje pokazać, że jednocześnie jest za i przeciw !!!!!

  2. jaroslaus :

    „Po krótkiej modlitwie Poroszenko” – ciekawe w jakim języku zmówił tą „modlitwę” – może w jidisz? Ciągle mnie zastanawia dlaczego nie posługuje się nazwiskiem swojej tatełłe – Waltzman? Przecież bycie żydem jest ponoć „trendy” i wyłażą przecież, przynajmniej w Polsce, jakoś odważniej ze swoich szczelin w ostatnich latach.

  3. domarad :

    O ile dobrze pamiętam Poroszenko kiedyś w dość ciekawy sposób się przejęzyczył – zamiast ‚bandyty’ powiedział ‚bandery’. Może i głupota wyrokować na tej podstawie o jego prawdziwych poglądach, ale trudno nie zauważyć, że obecny ukraiński rząd to nie są ‚ideologiczni banderowcy’. Każdy kraj potrzebuje mitu zjednoczeniowego, a Bandera tu jak znalazł. Trudno, żeby go zwalczał, skoro strona polska milczy, a „ukraińscy eksperci” są raczej zgodni, że Polacy w tej kwestii pozostaną bierni. Jedyne, czego potrzeba, to polskiej ustawy. Warto byłoby przekonać też inne kraje. Wiem, że Zeman to Ukraińcom wytykał, więc można zasugerować to Czechom. Jobbik też by chętnie taką przepchnął. Potem to już z górki …

  4. tagore
    tagore :

    Czas pustych gestów się skończył ,dają one wręcz odwrotne efekty. Pomniki Szuchewycza i Bandery w tle gestu Poroszenki to dowód na forsowanie przez polityków ukraińskich dotychczasowej polityki historycznej Wiatrowycza. Nadal władze Ukrainy nie chcą przyznać że
    ludobójstwa dokonano na rozkaz Szuchewycza zgodnie z wizją Bandery. Nadal to ,że Polacy nie dawali się bezkarnie mordować ma świadczyć o „wojnie polsko ukraińskiej”. OUN-B zasiało i teraz
    zbiera owoce dokładnie takie jakie zaplanowali jej przywódcy. Ciekawe czy ukraińskie społeczeństwo zaakceptuje to ,że o jego przyszłości mają zdecydować zbrodnie dokonane przez jakieś 10 tyś upowców i 20 tyś ukraińskich cywili. PIS nie ma pola manewru i lepiej ,żeby to dotarło do jego kierownictwa jak najszybciej.

    tagore