Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko powiedział, że przy okazji szczytu NATO rozmawiał z polskim prezydentem. „Nasze wspólne stanowisko jest takie, że kwestie historyczne należy pozostawić historykom oraz starać się nie upolityczniać przeszłości”.

W czwartek, przed drugim dniem szczytu NATO prezydent Ukrainy Petro Poroszenko powiedział, że wczoraj po raz pierwszy spotkał się z polskim prezydentem Andrzejem Dudą, a kolejne spotkanie ma odbyć się dziś.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

– Mamy plan, żeby spotkać się też dzisiaj – powiedział Poroszenki. – Andrzej Duda jest moim silnym partnerem, podobnie jak Polska. Doceniamy to, że Polska daje nam silne, ciągłe wparcie.

Ukraiński prezydent odniósł się również pośrednio do kwestii ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, sugerując, że temat ten został poruszony w rozmowie obu przywódców.

– Nasze wspólne stanowisko jest takie, że powinniśmy pozostawić historię historykom oraz naukowcom i nie starać się upolityczniać naszej przeszłości. Przeszłość powinna jednoczyć tak samo jak teraźniejszość i przyszłość – powiedział Poroszenko. Potwierdził też, że dziś ma spotkać się z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Przeczytaj: Krzesimir Dębski: państwo ukraińskie gloryfikując UPA przejmuje odpowiedzialność za rzeź wołyńską

Według oficjalnego programu udziału Prezydenta RP w szczycie NATO w Brukseli, oficjalne spotkanie zostało zaplanowane na czwartek na godz. 13:20. W środę żadne rozmowy Dudy z Poroszenką nie były w planie. Na oficjalnej stronie KPRP w relacji z Brukseli również nie ma żadnej wzmianki o spotkaniu czy rozmowie polskiego prezydenta z prezydentem Ukrainy, choć wymieniono tam m.in. kanclerz Angelę Merkel, prezydent Litwy Dalię Grybauskaite czy premiera Węgier Viktora Orbana.

W poniedziałek, jeszcze przed początkiem szczytu, a po wizycie Dudy na Wołyniu, szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski poinformował, że strona ukraińska poprosiła o spotkanie w Brukseli. Prezydencki minister ocenił wówczas, że planowane rozmowy wskazują, iżdialog między Polską a Ukrainą „jest intensywny i trwały i nie wymaga zewnętrznych impulsów”.

Z kolei w środę rano, przed rozpoczęciem szczytu, Andrzej Duda zwrócił również uwagę na obecność przedstawicieli Gruzji i Ukrainy. – Liczę na to i wierzę w to, że prędzej czy później staną się częścią naszej euroatlantyckiej wspólnoty w pełnym tego słowa znaczeniu – powiedział.

Przypomnijmy, że w minioną niedzielę, w czasie, gdy prezydent Andrzej Duda oddawał hołd Polakom pomordowanym podczas ludobójstwa na Wołyniu, Poroszenko ostentacyjnie przyjechał do Sahrynia na Lubelszczyźnie, gdzie w marcu 1944 roku oddziały polskiego podziemia w ramach akcji odwetowo-uprzedzającej zabiły co najmniej 200 Ukraińców i odsłonił pomnik ofiar wzniesiony w tym miejscu 10 lat temu. Towarzyszyły mu tłumy Ukraińców przywiezionych autokarami przez granicę oraz przedstawiciele mniejszości ukraińskiej w Polsce. W trakcie uroczystości kilkukrotnie wznoszono banderowskie pozdrowienie „Sława Ukrajini – herojam sława!” (Chwała Ukrainie – chwała bohaterom), w tym także przez Poroszenkę i z jego inicjatywy.

PRZECZYTAJ: Poroszenko w Sahryniu i Gończym Brodzie. Ukraina tworzy „anty-Wołyń” [+VIDEO]

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Na nagraniach z niedzielnych ukraińskich uroczystości w Sahryniu na Lubelszczyźnie, po oficjalnej części uroczystości Poroszenko wmieszał się w tłum uczestników zgromadzenia i rozmawiał m.in. z Kuprianowiczem i prezesem Związku Ukraińców w Polsce Piotrem Tymą. Ten ostatni dziękował ukraińskiemu prezydentowi za to, że Ukraina zaczęła prowadzić nową politykę odnośnie historii. „Oczekujemy, że w tej polityce będzie miejsce na tradycję i specyfikę Ukraińców pogranicza” – mówił szef ZUwP wspominając o znanych Ukraińcach wywodzących się z ziemi chełmskiej i przemyskiej. „Jesteśmy gotowi do ofensywy, żeby te sprawy wynieść na wyższy poziom” – zapewniał Poroszenkę Tyma, wymieniając w tym kontekście „sprawy miejsc pochówku żołnierzy URL” oraz miejsca związane z historią XVI-XVII wieku. Ukraiński prezydent odpowiedział, że wydał już w tej prawie odpowiednie polecenia ambasadorowi Ukrainy w Polsce, wicepremierowi Rozence i wiceszefowi swojej kancelarii. „Nic nas więcej nie rozdzieli, żadna granica” – mówił Poroszenko przedstawicielom ukraińskiej mniejszości, zapewniając ją o swoim wsparciu.

interia.pl / Unian / prezydent.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
13 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. uvara
    uvara :

    „nie upolityczniać przeszłości” – ulubiona mantra obecnej władzy na Ukrainie. Zawsze gdy dochodzi do konfrontacji faktów odnośnie ofiar na Wołyniu, to od razu zarzucają płytę o winie obu stron i „nie upolitycznianiu sporu”, sami zaś przy każdej możliwej okazji rozpominają ich hołodomor i ile krzywd spotkało ich ze strony Rasiji czy przedwojennej Polski.

  2. jwu
    jwu :

    Mdło się robi ,jak czytam te fałszywe deklaracje.Boję się ,że będzie naciskał Dudę w sprawie wycofania zapisu dotyczącego banderyzmu z nowelizacji IPN ? A swoją drogą ciekawy jestem reakcji Izraela ,gdyby Angela szepnęła Benjaminowi :dajmy spokój z tym holocaustem,nie upolityczniajmy przeszłości ?

    • jwu
      jwu :

      @jazmig Już to wcześniej poruszałem na forum,ale nikt mi (niestety ) nie odpowiedział. Dlatego jeszcze raz spytam ? Załóżmy że przeproszą nas ,przyznają do ludobójstwa i przestają gloryfikować zbrodniarzy,czy wtedy zgodzisz się na współpracę ?

  3. zefir
    zefir :

    Ten banderowski parchaty Waltzman_Poroszenko z rzeczywistością nie kontaktuje,nic do niego nie dociera.Wg niego polskie ofiary bestialstwa ukraińskich zbrodniczych zwyrodnialców z OUN-UPA,w tym zakatowane ofiary polskich niewiast i ciężarnych matek,ofiary polskich dzieci i niemowlaków,nie mogą być polityczne i winny być zapomniane,gdyż mają jednoczyć banderowskich morderców oraz ich naśladowców z obywatelami Polski,dla zapewnienia dobra banderowskiej terażniejszości i przyszłości.Co za bzdury ten idiota i banderowski oligarchiczny ćwok wygaduje!Czemu europejska ziemia jeszcze takiego skur..syna nosi,czemu przyjmują go europejskie salony,czemu prezydent RP robi z siebie jego lokaja?

  4. Willgraf
    Willgraf :

    formalnie Andrzej Duda nie jest prezydentem RP , gdyż złożył przysięgę tylko na Konstytucje z 1997 roku, a nie składał przysięgi na Konstytucję z 1935 roku jedyną NADAL WAŻNĄ… natomiast ta z 1997 roku jest z przyczyn formalnych nie ważna , bo nie została ratyfikowana przez Naród, zabrakło wymaganej liczby obywateli w referendum …a co za tym idzie jest NIELEGALNA jak CAŁA III RP ….brak przysięgi na ważną obowiązując w zgodzie z prawem Konstytucje powoduje ,że mandat wygasł bo nie został uwiarygodniony odpowiednia przysięgą

  5. Beresteczko1651
    Beresteczko1651 :

    Historię należy pozostawić historykom a stawianie pomników ludobójcom, robienie bohaterów z nazistowskich morderców i paradowanie w hitlerowskich mundurach należy pozostawić ukraińcom. Panie Duda, w trosce o Pańskie zdrowie zwracam Panu uwagę, że wdając się nieopatrznie w rozmowy z banderowcami naraża się na zarażenie niebezpiecznymi chorobami odzwierzęcymi!