Zakończono poszukiwania dziecka „porwanego” w Gdyni przez Marokańczyka

Policja zakończyła poszukiwania 10-letniego Ibrahima, który według relacji jego matki miał być porwany w Gdyni przez jego ojca – Marokańczyka. Okazało się, wbrew twierdzeniom matki, że to ojciec jest prawnym opiekunem dziecka.

Jak pisaliśmy, Marokańczyk zabrał dziecko spod bloku w Gdyni w niedzielę wieczorem i odjechał srebrnym kombi do Belgii, gdzie mieszka. Jego matka twierdziła, że doszło do porwania, ponieważ w 2017 roku belgijski sąd przyznał jej wyłączne prawa rodzicielskie. Zabierając dziecko jej były partner miał uderzyć ją w głowę. W poniedziałek Policja ogłosiła poszukiwania Ibrahima, zarządziła blokadę dróg i powiadomiła Straż Graniczną, ale „porywaczy” nie udało się ująć. Jak później podawały media, Marokańczyk to 32-letni Azeddine Oudriss, określany jako osoba potencjalnie niebezpieczna.

W poniedziałek wieczorem w sprawie doszło do niespodziewanego zwrotu, gdy prokuratura w Antwerpii powiadomiła, że istnieje późniejszy wyrok, z 2018 roku, odbierający prawa rodzicielskie matce i przekazujące je ojcu. Matka dziecka stwierdziła, że nie ma wiedzy o takim wyroku. Okazało się, że nie wiedziała o nim także Prokuratura Rejonowa w Gdyni, która badała sprawę rzekomej udaremnionej próby porwania Ibrahima w marcu ubiegłego roku, bazując na informacjach przekazywanych przez matkę.

Według polskiego dziadka dziecka Azeddine Oudriss był widziany z chłopcem w Antwerpii na spacerze. Nie wyglądało też, by Marokańczyk się ukrywał. Później belgijska policja ustaliła, że dziecko jest całe i zdrowe ze swoim ojcem.

W rozmowie z RMF FM wiceminister sprawiedliwości Maciej Wójcik przyznał, że w tej sprawie istnieją sprzeczne wersje dotyczące tego, kto sprawuje opiekę rodzicielską nad dzieckiem. We wtorek Ministerstwo Sprawiedliwości zwróciło się do swojego belgijskiego odpowiednika o przekazanie wszelkich orzeczeń o postanowień sądowych w tej sprawie.

Kresy.pl / rmf24.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz