Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Przywódca Białorusi zapowiedział, że chce „trochę przeformatować" osławiony Komitet Bezpieczeństwa Państwowego (KGB), główną służbę specjalną poradzieckiego państwa.
Główną, według emigracyjnego portalu Zierkało, decyzją Aleksandra Łukaszenki jest wzmocnienie roli Sekretariatu Rady Bezpieczeństwa. Będzie on nadzorował wszystkie służby bezpieczeństwa i bezpośrednio raportował na temat ich działań prezydentowi państwa. Jak skomentował w piątek Aleksandr Fridman wskazuje to na wysoki poziom zaufania Łukaszenki dla szefa Rady Aleksandra Wolfowicza.
Łukaszenka stwierdził również, że planowane jest nieznaczna przebudowa największej z białoruskich służb specjalnych - KGB. Według Aleksandra Fridmana nie oznacza to utraty autonomii ani wpływów Komitetu, lecz raczej wskazuje na dążenie do ujednolicenia systemu dowodzenia i kontroli w sektorze bezpieczeństwa.
Straż Graniczna wydała decyzję o przymusowym powrocie 27-letniego obywatela Gruzji, który nielegalnie przebywał w Polsce. Mężczyzna wszczął po alkoholu awanturę w miejscu zakwaterowania, a wcześniej dopuścił się także szeregu wykroczeń drogowych.
Straż Graniczna poinformowała o sprawie w czwartek. Funkcjonariusze SG zatrzymali 27-letniego obywatela Gruzji, który nielegalnie przebywał w Polsce i zakłócał porządek w jednym z obiektów noclegowych w Szczawnicy. Mężczyzna otrzymał siedmioletni zakaz ponownego wjazdu do Polski oraz pozostałych państw strefy Schengen.
Jak poinformowała Straż Graniczna, do interwencji doszło 21 lipca. Obywatel Gruzji przebywał w Szczawnicy w celach turystycznych. Będąc pod wpływem alkoholu, wszczął awanturę w miejscu zakwaterowania, zakłócając porządek publiczny i nocny wypoczynek pozostałych gości.
Ukraińscy wojskowi ukończyli w Polsce specjalistyczne szkolenie z obsługi i naprawy transporterów Rosomak. Dzięki temu część uszkodzonych pojazdów nie będzie musiała trafiać do zagranicznych warsztatów, co ma skrócić czas przywracania ich do służby. (więcej…)
Policjanci zatrzymali 42-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o rozbój na terenie firmy w gminie Kórnik. Zamaskowany napastnik miał skrępować pracownika, grozić mu pistoletem hukowym i nożem, a następnie ukraść samochód oraz szafę pancerną z gotówką. (więcej…)
Polska amunicja krążąca najnowszej generacji jest już wykorzystywana przez ukraińskie wojsko. Skala dostaw i sposób ich finansowania pozostają jednak nieznane. Grupa WB prowadzi na Ukrainie działalność serwisową oraz lokalną produkcję.
W najnowszym materiale opublikowanym na Ukrainie pokazano polskie drony uderzeniowe Warmate 5. Nagranie opublikował felietonista kanału „Potushny Informator”
Petersburskie zakłady „Arsenał”, producent rosyjskich armat okrętowych, opatentowały projekt nadbrzeżnego samobieżnego systemu artyleryjskiego. Według analizy btvt.info chodzi o próbę przeniesienia armaty A-192M z okrętów na platformę lądową. (więcej…)
To, że są w kraju siły, którym zależy by wiedza o ukraińskim ludobójstwie nie trafiła pod strzechy – wiadomo nie od dzisiaj. To kolejny przykład na to, jak silny wpływ mają na naszą rzeczywistość środowiska filoukraińskie… Plakat z Biegu Niepodległości, Baner na lotnisku, paszport, teraz książka Zychowicza. Jeszcze nie jedno nas zaskoczy, zwłaszcza że już jest po wyborach i, pewnie w relacjach z Ukrainą wyjdzie jakieś szydło z worka…
Ksiązki nie czytałem ale z fragmentów innych jego publikacji uważam że to bajkopisarz a nie historyk. Do tej pory specjalizował się w temacie „co by było, gdyby było” a teraz zgodnie z „tryndami”, Polacy żli a Niemcy dobrzy. Taki pisarz celebryta skandalista, jak tak dalej będzie opluwał historię Polski to nawet moze Nobla dostać.
Zychowicz nie jest żadnym historykiem to powieściopisarz, który nie bazuje na archiwalnych dokumentach, po prostu jedzie na taniej sensacji, żeby tylko było głośno i się sprzedało
Prawdą jest ,że poprzednie książki Zychowicza to mniemanologia stosowana. Ale ponieważ tą o Wołyniu przeglądałem muszę stwierdzić ,że nie musiał nic mniemać wystarczyło zestawić w całość ogólnie znane fakty. Jej słabością jest brak szczegółów ,nazwisk decydentów itp. czyli materiałów źródłowych. Ciekawe czy autentyczny historyk odważy się podjąć ten temat tabu.
Trzeba nie znać historii, żeby pisać takie rzeczy. Na Wołyniu nie było oddziałów AK wtedy, kiedy banderowcy rozpoczęli swoje zbrodnie na Polakach, a nie było ich dlatego, że większość mężczyzn-Polaków wymordowano lub wywieziono na Syberię podczas sowieckiej okupacji. Ponadto Polacy stanowili tam 15% ludności, co jeszcze bardziej utrudniało tworzenie tam polskiej partyzantki.
Ta książka jest kłamstwem historycznym roku. Facet napisał stek bzdur o tym, jakoby AK nie chciała bronić Wołynia. AK nie mogła bronić Wołynia z tej prostej przyczyny, że tam nie było oddziałów AK. Zaczęto je tam organizować, gdy do Warszawy dotarły informacje o zbrodniach banderowskich. Na Wołyniu Polacy stanowili 15% ludności, a podczas sowieckiej okupacji wymordowano lub wywieziono większość mężczyzn.
Te fakty Zychowicz kompletnie ignoruje, jak w tej książce widzę rękę komuchów, którzy nie chcą ujawniania komunistycznych zbrodni na tym terenie. Tak czy owak to jest antyakowska propaganda, a nie książka historyczna.
@jazmig Istotnie po represjach Stalina i Niemców AK nie miał kto stworzyć oddziałów AK na Wołyniu.Ale AK to nie była organizacja regionalna i wysłanie oddziałów z innych terenów zanim doszło do otwartej rzezi było możliwe. Przykład Huty Pieniackiej świadczy o tym ,że nie musiały to być ogromne siły.