Sprawa odśpiewania hymnu UPA w Zamościu trafiła do prokuratury

Stowarzyszenie Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu zgłosiło do prokuratury fakt odśpiewania w Zamojskim Domu Kultury pieśni będącej hymnem UPA.

Kierownictwa Zamojskiego Domu Kultury zorganizowało grupę młodzieży polskiej i ukraińskiej, które wspólnie odśpiewały pieśń „Kalina czerwona”. Pieśń ta w czasie drugiej wojny światowej została przyjęta jako hymn przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) odpowiedzialną za okrutne ludobójstwo ponad 100 tys. Polaków na Kresach Południowo-Zachodnich.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1259.18 PLN    (5.72%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Przed Państwem coś niepowtarzalnego! »Czerwona kalina/червона калина« króluje w mediach społecznościowych i YT, jednak takiej wersji jeszcze nie usłyszał nikt. Jedyna taka, okazująca wsparcie i solidarność dwóch narodów!” — Onet zacytował słowa jakie użyto do promowania występu młodzieży na stronach Zamojskiego Domu Kultury na portalach społecznościowych.

Uczniowie zamojskich szkół należący do grupy teatralnej działającej przy ZDK odśpiewali hymn UPA raze z młodymi ukraińskimi uchodźcami na scenie podświetlonej barwami flagi narodowej Ukrainy. Nagranie wykonania upowskiego hymnu administracja ZDK zamieściła także na Youtube, botem jednak zostało ono usunięte. Zanim to się stało nagranie miało 12 tys. wyświetleń, twierdzi Onet.

Być zostało usunięte w wyniku krytyki jaką śpiewanie przez młodzież pieśni formacji odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków wzbudziło w środowiskach kresowych. Stowarzyszenie Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu złożyło w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury

 

„Jeżeli przyzwolimy na gloryfikację w Polsce banderyzmu wyrażającego się okrzykami „sława Ukrainie ….”, czerwono-czarnymi barwami, śpiewem hymnu UPA, to już tylko krok do tego, aby nie tylko przywrócić sporne pochówki ukraińskich ludobójców (casus pochówek Werchrata, Rotunda Zamojska), ale przecież i wznieść pomniki Bandery i Szuchewycza” – twierdzi Stowarzyszenie, które zacytował portal „Dziennika Wschodniego”.

„Z rąk ukraińskich bandytów zginął 4-miesięczny brat mojej mamy, a także brat mojej babci, który schwytany przez banderowców został w najbrutalniejszy sposób zabity. Miał odstrzelony język, wydłubane bagnetami oczy i odcięte kończyny. Umierał w męczarniach” – powiedział pełniący obowiązki przewodniczącego Stowarzyszenia Janusz Bernach.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Sprawę skomentował już dyrektor ZDK Janusz Nowosad – „Moje korzenie sięgają Związku Harcerstwa Polskiego, znam bardzo dobrze historię, a ze Stowarzyszeniem Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu nasza placówka współpracowała od lat. Jest mi zwyczajnie przykro, że nikt w tej sprawie do mnie nie przyszedł, nikt ze mną nie rozmawiał” – przytoczył „Dziennik Wschodni”.

Pieśń „Kalina czerwona” napisana w 1914 roku, była pierwotnie hymnem Legionu Ukraińskich Strzelców Siczowych walczącego w czasie pierwszej wojny światowej po stronie Austro-Węgier. W latach 40 XX wieku za hymn uznała go ludobójcza Ukraińska Powstańcza Armia. Pieśń nabrała ponownie popularności na Ukrainie w ostatnich latach wraz przyznaniem centralne roli OUN-UPA w polityce historycznej tego państwa. Była promowana także przez Związek Ukraińców w Polsce.

Czytaj również: Prezydent Ukrainy: Młodzież ma się wychowywać na ideałach UPA i ZURL

onet.pl/dziennikwschodni.pl/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz