Sikorski: Polska powinna promować unijne siły zbrojne i przyjąć euro, żeby odzyskać zaufanie UE

Europoseł KO Radosław Sikorski przyznał, że jako zwolennik powołania tzw. Legionu Europejskiego, czyli unijnych sił zbrojnych podporządkowanych Komisji Europejskiej, uczestniczy w pracach nad tym projektem.

We wtorek na organizowanym przez liberałów ze środowiska prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego forum Campus Polska Przyszłości wystąpił były szef MSZ i marszałek Sejmu, obecnie europoseł Koalicji Obywatelskiej Radosław Sikorski. Odnosząc się do sytuacji w Afganistanie powiedział, że powinno to być dla nas, jako dla sojuszników USA, nauczką.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3956.49 PLN    (17.98%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– To co dzisiaj spotkało Afganistan, spotkało w przeszłości innych sojuszników Ameryki – powiedział Sikorski. – To wywołuje pytanie, czy są takie okoliczności, w których Stany Zjednoczone nie wypełnią swoich gwarancji sojuszniczych wobec Polski i co zrobić, aby prawdopodobieństwo wypełnienia tych zobowiązań było jak najwyższe.

 

Zdaniem europosła, Polska powinna „stawiać na różne konie”, a na pewno nie wchodzić w konflikty z partnerami z Unii Europejskiej, szczególnie z Niemcami. Oświadczył wręcz, że kto pogarsza polskie relacje z tym krajem, działa przeciwko bezpieczeństwu Polski.

Sikorski oświadczył, że jest zwolennikiem rozbudowy tzw. sił zbrojnych UE i pracuje nad tym w Parlamencie Europejskim. Powiedział, że prace te dotyczą przekształcenia nielicznych unijnych grup bojowych w Legion Europejski. Ma to być jednostka złożona z ochotników państw członkowskich Unii, finansowana z unijnego budżetu, o której użyciu decydowałaby Rada Europejska. Dodał, że odpowiednie zapisy w tej sprawie znajdują się w Traktacie Lizbońskim.

Jednocześnie, polityk przyznał, że główne państwa członkowskie UE nie są zainteresowane tym projektem, ponieważ nie leżą „na niebezpiecznych granicach UE”. Jego zdaniem, Polska jako państwo graniczne Unii powinna być tym zainteresowana, bo jednostki Legionu Europejskiego miałyby znajdować się m.in. w naszym kraju. Twierdził też, że to głównie inne kraje członkowskie finansowałyby ten projekt.

Na pytanie, jak Polska miałaby odzyskać zaufanie w UE, europoseł odparł, że trzeba pokazać, „że ten nacjonalistyczny epizod być rzeczywiście epizodem” i w tym celu promować projekt Unii Obronnej oraz jak najszybciej przyjąć walutę euro.

Podczas debaty Sikorski wyraził też opinię, że konflikt amerykańsko-chiński o Tajwan jest nieunikniony, przez co USA będą zwracać jeszcze mniejszą uwagę na Europę. Jego zdaniem, dla Polski najważniejsze jest, żeby być „w grupie trzymającej władzę” w UE, twierdząc przy tym, że tak było za rządów PO-PSL. Sikorski uznał też koncepcję geopolityczną Trójmorza za skazaną na porażkę i pozbawioną sensu, gdyż ma ona obejmować kraje, które nie chcą ani odstraszać Rosji, ani równoważyć Niemiec, a także szkodliwą, gdyż „odciąga nas od grupy trzymającej władzę w Unii”. W kontekście Rosji powiedział, że Moskwie wystarczy „wyjęcie Polski ze strefy Zachodu i przesunięcie do strefy szarej”. Zarzucił też polskim środowiskom prawicowym, że przejęły część rosyjskiego języka, poprzez „szczucie na LGBT”. Wytknął też rządzącym w Polsce, że nowelizację ustawy o IPN musieli renegocjować z Izraelem „w siedzibie Mosadu w Wiedniu”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, czternaście krajów Unii Europejskiej, między innymi Niemcy i Francja, zaproponowało stworzenie sił szybkiego reagowania , które mogłyby interweniować na wczesnym etapie międzynarodowych kryzysów.

W listopadzie zeszłego roku niemiecka grupa parlamentarna SPD proponowała stworzenie unijnej armii, która podlegałaby Komisji Europejskiej. SPD postuluje stworzenie zalążka europejskiej armii, zamiast skupiania się na współpracy pomiędzy wojskami 27 krajów Unii Europejskiej.

Założenia projektu, o którym pisały niemieckie media przewidują stworzenie nowej jednostki wojskowej, podporządkowanej bezpośrednio instytucjom europejskim. Komisja Europejska, poprzez nowo powołanego komisarza do spraw obrony, sprawowałaby władzę wykonawczą nad jednostką. O jej użyciu decydowałaby z kolei zwykłą większością głosów komisja obrony parlamentu europejskiego.

Czytaj także: Niemcy chcą wspólnych europejskich sił zbrojnych

dziennik.pl / Kresy.pl

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zp
    zp :

    kiedyś coś robił amerykanom. Później pean wiernopoddańczy niemcom. Teraz czytamy jego następne wynurzenia.
    No cóż ,dusza niewolnika i konserwatora lamp drogowych się nie zmienia. Przykre, że taka agentura wpływu ma możliwości istnienia w przestrzeni publicznej.