Partia rządząca rozważa zmianę ordynacji wyborczej

W Prawie i Sprawiedliwości trwają dyskusje nad zwiększeniem liczby okręgów wyborczych.

O planach kiełkujących w partii rządzącej napisał „Dziennik Gazeta Prawna”, którego doniesienia przytoczył w czwartek portal Interia. Źródłem dla „DGP” ma być niewymieniony z imienia i nazwiska polityk Prawa i Sprawiedliwości. Istotnym elementem zmiany miałoby być zwiększenie liczby okręgów wyborczych do Sejmu z 41 do 100.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

10 PLN    (0.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W nowym układzie okręgów w każdym z nich wybieranych byłoby od trzech do ośmiu posłów. Celem miałoby być podniesienie poziomu poparcia jaki byłby w praktyce jest potrzebny w okręgu do uzyskania mandatu.

Takie rozwiązanie sprzyja najsilniejszym partiom politycznym, co jest na rękę zjednoczonemu obozowi rządzącemu, a niekorzystne dla podzielonej na kilka stronnictw opozycji. W przypadku jej konsolidacji mogłoby się to odbywać pod przywództwem Donalda Tuska, co, według „DGP” politycy PiS uważają za dogodne dla siebie. Decyzja w sprawie nowelizacji ordynacji wyborczej ma zapaść we wrześniu.

Interia przytacza informację, że przeciw takiemu planowi zmiany ordynacji wyborczej występuje prezydent Andrzej Duda, a także politycy Solidarnej Polski.

Natomiast obóz rządzący postanowił już o przeniesieniu wyborów samorządowych. Zamiast jesienią 2023 r. odbędą się one wiosną roku 2024. We wrześniu do Sejmu ma trafić projekt ustawy w tej sprawie. Jednak Interia wspomina, że także w tym przypadku prezydent Duda nie ma przekonania do koncepcji PiS.

Czytaj także: DGP: Wojna węglowa w rządzie. „Może zabraknąć 3-4 mln ton węgla”

interia.pl/kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz