2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. Kasper1
    Kasper1 :

    “Putin rozwodził się, że podczas negocjacji, które odbyły się po przygotowaniu projektu ewentualnego porozumienia z Kijowem na samym początku wojny, strona ukraińska nie zgodziła się, że „potrzebna będzie jakaś denazyfikacja, mówiąc, że nie ma faszyzacji, nie ma takich nastrojów.” – oczywiście. Pomniki i tablice pamiątkowe zwyrodniałych banderowskich ludobójców (w tym jedna na fasadzie POLSKIEJ szkoły we Lwowie) na całej Ukrainie, place oraz ulice ukraińskich miast i miasteczek dedykowane banderowskim “herojom”, najważniejsi politycy i dyplomaci (jak Kułeba i Melnyk) dumni z bycia banderowcami, banderowskie bataliony i pułki “prawego sektora”, ukraińskie jednostki wojskowe z banderowskimi czerwono – czarnymi szmatami a żołnierze z nazistowskimi naszywkami, członkowie OUN-UPA z uprawnieniami kombatanckimi ale “faszyzacji nie ma, nie ma takich nastrojów”.

  2. Roman1
    Roman1 :

    W tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz. Jak wiadomo Zełenski uważa, że słodko i zaszczytnie jest umrzeć za ojczyznę (dulce et decorum est pro patria mori) i chociaż nie jest Horacym, ani nawet Żółkiewskim, to bez wahania posyła kolejnych Ukraińców na śmierć oczekując ich okrzyku: witaj Cezarze, idący na śmierć pozdrawiają Cię (ave Caesar, morituri Te salutant).
    Swoją drogą zachód ma problem. Na początku wojny Putin chciał ją natychmiast zakończyć, ale sprzeciwili się jankesi i angole. Kto jest mordercą?