Boniek: jeśli zapadnie decyzja o bojkocie mundialu, do Rosji nie pojedziemy

Decyzja o bojkocie MŚ w Rosji należy do polityków, a nie do PZPN – uważa prezes związku Zbigniew Boniek.

Szef BBN Paweł Soloch nie wykluczył przyłączenia się do bojkotu finałów Mistrzostw Świata w piłce nożnej w Rosji po konsultacji z sojusznikami. Prezes PZPN Zbigniew Boniek nie chciał spekulować na ten temat. – napisał w czwartek portal Interia.

W rozmowie z Marcinem Zaborskim w radiu RMF FM szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch został poproszony o komentarz do opinii pojawiających się w niemieckiej prasie, mówiących o tym, że solidarną odpowiedzią Zachodu na otrucie Siergieja Skripala powinien być bojkot mundialu w Rosji. „[Czy] Polska powinna zbojkotować mundial”? – padło pytanie do ministra Solocha.

„W tych kwestiach na pewno będziemy się konsultowali w pierwszym rzędzie z Wielką Brytanią, w dalszej kolejności – z naszymi sojusznikami. Ważne jest, żebyśmy my wszyscy w ramach sojuszu atlantyckiego zajęli solidarną, jednakową pozycję”. – odpowiedział szef BBN. Soloch dodał, że doradzałby prezydentowi Dudzie „zastanowienie się” nad wyjazdem w czerwcu do Moskwy na mistrzostwa świata. Dopytywany, czy konsultacje na ten temat z sojusznikami już trwają, odpowiedział, że „one są stale” – z ambasadą brytyjską a także innymi sojusznikami.

Na temat ewentualnego bojkotu Mistrzostw Świata w Rosji nie chciał spekulować prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek. „W żadne spekulacje w tej sprawie się nie bawię. Decyzje takie jak bojkot MŚ należą do władz państwa, a nie szefów federacji. Jeśli taka decyzja zapadnie, my na mundial nie pojedziemy. Na razie przygotowujemy się, by jak najlepiej zaprezentować nasz kraj.” – powiedział w rozmowie z serwisem eurosport.interia.pl.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że w środę w związku ze zignorowaniem przez Rosję ultimatum postawionego przez władze brytyjskie w sprawie otrucia Siergieja Skripala i jego córki, premier Theresa May ogłosiła, że 23 rosyjskich dyplomatów, którzy zostali uznani za „niezgłoszonych oficerów wywiadu”, zostanie wydalonych z kraju. Ogłosiła też plany dotyczące innych sankcji, wedle których m.in. na Mundial do Rosji nie pojadą członkowie brytyjskiej rodziny królewskiej ani ministrowie rządu Wielkiej Brytanii.

Kresy.pl / Interia / RMF FM




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Gaetano :

    Po incydencie z udziałem służb specjalnych angoli i ogłoszeniu przez nich „sankcji” m.in. w postaci bojkotu mundialu przez ich oficjeli, można było tylko pół żartem, pół serio spekulować, że te polskojęzyczne gnidy mogą o czymś takim rozmawiać tylko między sobą. Jednak okazuje się, że te przygłupy na poważnie myślą o takim scenariuszu i oto ten bęcwał z bebeenu potwierdza, że rozmyślają zbojkotowanie mundialu.

    Te wredne typy chcą odważyć się podnieść rękę na największe święto futbolu. I co ma do tego sojusz atlantycki do ciężkiej cholery?
    Teraz angole będą nas rozgrywać, co robili już w historii z powodzeniem, a oni to potrafią i to jak dobrze! Jeśli z ambasady wpłynie jakieś pismo z prośbą (czyt. żądaniem) o przyłączenie się do bojkotu mistrzostw, wzbogacone tandetnymi sloganami o strategicznym partnerstwie, współpracy wojskowej, sojuszu, przyjaźni, itp., należy oczekiwać, że ta zgraja jest gotowa rozpatrzyć go pozytywnie. Oby tylko skończyło się na pogróżkach i straszeniu.